Connect with us

Galeria

Automatyzacja pozwala wyprzedzić konkurencję nie o jeden krok, ale o kilkanaście!

Inwestycje w Usługowym Zakładzie Stolarskim „WOODY”

Dodane:

/

  • WOODY

    Maszyna sterowana numerycznie SCM model accord 25 fx to inwestycja, która zmieniła przyszłość dla firmy „WOODY”. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Maszyna sterowana numerycznie SCM model accord 25 fx to inwestycja, która zmieniła przyszłość dla firmy „WOODY”. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Program pozwala także na tworzenie zaawansowanych wizualizacji. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Pomiar, wizualizacja oraz efekt końcowy. Fot. "WOODY"

  • WOODY

    Pomiar, wizualizacja oraz efekt końcowy. Fot. "WOODY"

  • WOODY

    Pomiar, wizualizacja oraz efekt końcowy. Fot. "WOODY"

  • WOODY

    Urządzenie pozwala wycinać dowolne kształty i tworzyć rozmaite schody na indywidualne zamówienia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Urządzenie pozwala wycinać dowolne kształty i tworzyć rozmaite schody na indywidualne zamówienia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Urządzenie pozwala wycinać dowolne kształty i tworzyć rozmaite schody na indywidualne zamówienia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Na CNC można stworzyć dosłownie wszystko. Daje to nieograniczone możliwości. Fot. „WOODY”

  • Kurier Drzewny

    Na CNC można stworzyć dosłownie wszystko. Daje to nieograniczone możliwości. Fot. „WOODY”

  • Schody drewniane

    Dokładnie wycięte elementy czekają na montaż. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Właściwy pomiar, projekt i zautomatyzowana produkcja sprawiają, że sam montaż zajmuje mniej czasu. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • SCM

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • SCM

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • Nestro

    Firma zainwestowała na wszystkich obszarach działalności. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Niezbędne są także odpowiednie narzędzia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Prasa jest jednym z kluczowych etapów pracy. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Laser na produkcji pozwolił na zminimalizowanie odpadów i oszczędność materiałową. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Laser na produkcji pozwolił na zminimalizowanie odpadów i oszczędność materiałową. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Firma „WOODY” projektuje schody w różnych kształtach i na indywidualne zamówienie. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Firma „WOODY” projektuje schody w różnych kształtach i na indywidualne zamówienie. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Firma „WOODY” projektuje schody w różnych kształtach i na indywidualne zamówienie. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Większość wyrobów trafia na eksport, a coraz więcej klientów pojawia się z polecenia. Fot. „WOODY”

  • Schody drewniane

    Większość wyrobów trafia na eksport, a coraz więcej klientów pojawia się z polecenia. Fot. „WOODY”

  • Kurier Drzewny

    Większość wyrobów trafia na eksport, a coraz więcej klientów pojawia się z polecenia. Fot. „WOODY”

  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • Kurier Drzewny
  • Schody drewniane
  • WOODY
  • WOODY
  • SCM
  • SCM
  • WOODY
  • Nestro
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • Schody drewniane
  • Kurier Drzewny


Wycinanie schodów nie w trzy dni, ale w kilka godzin. Dwukrotnie przyspieszony montaż. Minimalna ilość odpadu drzewnego i znaczna oszczędność surowca. Najwyższa jakość, doskonała powtarzalność oraz elastyczność produkcji. Błyskawiczne pomiary u klienta bez jakichkolwiek pomyłek. Możliwość projektowania z dziecięcą łatwością nawet skomplikowanych kształtów schodów oraz dowolne zmiany w projekcie. Zaawansowana wizualizacja jako skuteczny element marketingowy. Zaoszczędzenie na kosztach pięciu pracowników oraz wyeliminowanie ciężkiej, fizycznej pracy. A do tego rosnąca liczba zleceń oraz przewaga konkurencyjna na dobre kilka lat. Jak do tego doszło? Wystarczyła trafiona inwestycja w automatyzację.

Laser pomiarowy Flexijet 3D, zaawansowany program do projektowania schodów Compass oraz maszyna sterowana numerycznie SCM model accord 25 fx – to trio, które sprawiło, że produkcja w Usługowym Zakładzie Stolarskim „WOODY” weszła na nowy poziom.

– Dziś nie wyobrażam już sobie produkcji schodów ręcznie – mówi Grzegorz Mazur z firmy „WOODY” z Polanowa, który omawiając inwestycję w swoim zakładzie nazywa ją „przełomową” oraz otwarcie zachęca wszystkie, nawet małe firmy do podjęcia tego kroku.

Związani ze schodami od początku

Usługowy Zakład Stolarski „WOODY” to rodzinne przedsiębiorstwo, które powstało w lipcu 2009 roku. Od początku działalności zajmowało się produkcją schodów. Na przestrzeni lat w ofercie produkcyjnej pojawiły się także drzwi, szczególnie wtedy, kiedy zamówień na schody było mniej, ale nie tylko.

– Od początku chcieliśmy wychodzić naprzeciw wymaganiom odbiorców i dlatego na kartach historii zapisały się także drzwi produkowane jako kompleksowa oferta dla osób, którym zależało na spójności koloru czy designu. Niektórzy klienci preferują współpracę z jednym producentem. To właśnie dla nich oferowaliśmy drzwi, a czasem dodatkowo listwy przyścienne, stoły czy parapety. Chociaż drzwi dostępne były w ofercie tylko przez kilka lat, to z czasem pojawiają się takie zapytania i zdarza nam się wykonać takie zlecenie – mówi Grzegorz Mazur.

Firma „WOODY” rozpoczęła od realizacji zleceń dla lokalnych odbiorców, ale szybko o jakości oferowanych schodów przekonali się klienci zagraniczni. Dziś eksport stanowi 80 proc. udziału w produkcji, a 20 proc. wytwarzanych schodów trafia do polskich domów.

– Pierwsze schody na eksport zostały wysłane do Szwecji, kolejne do Niemiec, Holandii i Belgii. Obecnie nasz zasięg jest ogromny. Dostarczaliśmy nasze wyroby nawet do Anglii. Aktualnie głównymi krajami, do których eksportujemy, są: Niemcy i Dania. Za granicą działają nasi przedstawiciele, główny zlokalizowany jest w Hanowerze. W Niemczech coraz częściej zdobywamy zlecenia poprzez polecenia klientów, bez pośredników. Tak samo wygląda sprawa w Polsce. Jedyną reklamą jest prowadzenie funpage’u na portalu społecznościowym. Większość zleceń w kraju pojawia się z polecenia, od klienta do klienta, tak zwaną „pocztą pantoflową”, co świadczy o zadowoleniu z naszych wyrobów – dodaje Grzegorz Mazur.

Wśród odbiorców „WOODY” są klienci indywidualni, jak również deweloperzy, którzy współpracują z firmą już od kilku lat oraz wyposażają domy w podłogi i schody.

Materiały najwyższej jakości i nowoczesne projekty

Do produkcji firma stosuje głównie drewno europejskie, czyli dąb, buk i jesion, aczkolwiek zdarzają się coraz częściej projekty z orzecha amerykańskiego, merbau, mahoniu czy sapeli. Ze względu na nadmorską lokalizację do zakładu zwracają się także właściciele lokalnych domków letniskowych z zamówieniami na schody sosnowe.

Na życzenie klienta „WOODY” jest w stanie wyprodukować schody z każdego rodzaju drewna. Producent stawia na materiał najwyższej jakości, który kupuje bezpośrednio od niemieckich tartaków. Wcześniej zamawiane polskie lokalne drewno nie spełniało wymagań jakościowych firmy. W swojej produkcji przedsiębiorstwo stosuje także szkło hartowane, które dodatkowo może być laminowane, a także różnorodne metale.

– Obecnie w projektach schodów wykorzystujemy bardzo dużo łączonych materiałów. Szkło w projektach schodów jest bardzo modne. Coraz częściej balustrady w schodach są szklane lub ze stali nierdzewnej. Czasem zdarza się, że w całym projekcie jest więcej szkła niż drewna, barierki są metalowe lub całoszklane. Istnieje bardzo duża różnorodność w zakresie łączenia drewna z metalem oraz szkłem – mówi Grzegorz Mazur.

Firma oferuje schody tradycyjne, gięte, stelażowe (półkowe wychodzące ze ściany), a także obłożenia schodów betonowych, balustrady na profilach aluminiowych i na schody marmurowe. Gama produktów jest duża. Producent wykonuje schody policzkowe, siodełkowe, bolcowe, gięte, dywanowe i inne. Barierki mogą być szklane, metalowe, drewniane, wycinane z blachy (ażurowe). Zakład jest otwarty na nowe wyzwania i często wykonuje schody na podstawie nietypowego zdjęcia przesłanego np. przez klienta.

– Staramy się im pomagać, niektórzy potrzebują czegoś nietypowego. Myślę, że jesteśmy w stanie wykonać każde schody. Obecnie bardzo dużo zamówień mamy na schody stelażowe, tak zwane schody półkowe ze szklaną balustradą. W ostatnim czasie zauważyliśmy także trend na schody na centralnym policzku metalowym. Typowe drewniane schody z drewnianą balustradą zdarzają się bardzo rzadko, chociaż są one nadal popularne na rynku skandynawskim. Indywidualni klienci poszukują nietypowych projektów oraz fikuśnych schodów połączonych z metalem i szkłem – dodaje nasz rozmówca.

Bogata oferta i mnogość projektów niosą za sobą wyzwania

Ze względu na różnorodność odbiorców firma realizuje bardzo różne projekty. Oznacza to nie tylko zróżnicowanie na produkcji, ale także stanowi pewne wyzwanie logistyczne, szczególnie dlatego, że „WOODY” samodzielnie przeprowadza każdy pomiar i montaż.

– Do każdego domu musimy dojechać, wykonać odpowiednie pomiary, wysłać projekty, a dopiero po akceptacji klienta rusza produkcja. Następnie przeprowadzamy montaż. Jesteśmy zaangażowani w nasze projekty w stu procentach – od początku, do końca – od pomiaru, aż po montaż. Nie korzystamy z firm zewnętrznych, wszystko montujemy sami – tłumaczy Grzegorz Mazur.

Chociaż pomiar i montaż są dla firmy czasochłonne, a nawet czasem zwalniają produkcję, to „WOODY” nie planuje zmiany swojej strategii.

– Nie jesteśmy dużym zakładem. Zatrudniamy średnio od 5 do 8 osób. Od kiedy zainwestowaliśmy w CNC, nie potrzebujemy już nikogo więcej. Doskonale dajemy sobie radę ze zleceniami. Dzięki maszynie możemy wyprodukować 15 – 18 kompletów schodów miesięcznie. Tym, co obecnie nas wstrzymuje są montaże, bowiem zajmują one najwięcej czasu. To właśnie one wykluczają nas z większej produkcji, bo czasem jednocześnie prowadzimy na przykład dwa montaże w dwóch różnych miejscach, a w zakładzie pozostają jedynie dwie lub trzy osoby. Bez usługi montażu istnieje możliwość wyprodukowania nawet 25 do 30 kompletów – wyjaśnia nasz rozmówca. – Wykonujemy samodzielnie montaż ze względu na to, że chcemy zaoferować jak najwyższą jakość oraz odpowiednio „dopieścić” każde schody. Ważne jest dla nas to, aby zostały one odpowiednio zamontowane i wyglądały dokładnie w ten sam sposób, jak zaplanowaliśmy i zaprojektowaliśmy. Jest to dla nas bardzo istotne. Jesteśmy firmą rodzinną, w której pracuje czterech braci. Jeden z nas zawsze wybiera się na montaż, aby wszystkiego dopilnować. Schody mają być wykonane tak, żeby klient mógł powiedzieć od razu „WOW!”. Naszym celem jest, aby były wykonane perfekcyjnie, bez poprawek. Definitywnie jakość jest u nas na pierwszym miejscu. Zawsze na to stawialiśmy, od początku działalności. Przykładamy też dużą wagę do zapobiegania zarysowaniom w transporcie czy uszkodzeniom na montażu, ponieważ ze względu na skomplikowane kształty czasem jest takie ryzyko.

Specjaliści „WOODY” odwiedzają nawet zagranicznych odbiorców zarówno jeśli chodzi o pomiar, jak i montaż.

– Tylko jeden z naszych zagranicznych odbiorców sam wysyła nam pomiary, na podstawie których przygotowujemy rysunki i projekty, a po ich akceptacji rusza produkcja. W większości zamówień jeździmy do każdego domu i wykonujemy pomiary samodzielnie – dodaje Grzegorz Mazur.

Reklama



Nowy system pomiarowy Flexijet 3D

– Od ubiegłego roku mamy system pomiarowy Flexijet 3D zakupiony od polskiego przedstawiciela, który znacznie ułatwił pracę. Automatycznie wykonywany jest skan całej klatki schodowej, ścian, drzwi, a nawet okien, a następnie wszystkie wymiary przesyłane są do komputera. Urządzenie przy każdym uderzeniu pomiaru dodatkowo robi zdjęcie – tłumaczy nasz rozmówca.

Wyjaśnia on, że jest to szczególnie przydatne np. przy obłożeniu schodów betonowych.

– Takie kompletowanie pomiarów za pomocą lasera jest dużo prostsze i szybsze. Możemy łatwo sczytać odpowiednie kąty, nierówności na ścianach czy na betonie. Jest to duża pomoc przy produkcji. To tak, jakbyśmy mieli odlew betonowy w naszym zakładzie. W komputerze możemy łatwo sprawdzić każde miejsce i ponownie je zmierzyć. Mamy ciągły dostęp do wszystkich danych. To eliminuje pomyłki i przyspiesza pracę – dodaje Grzegorz Mazur.

Projekt, który decyduje o sukcesie

Po skompletowaniu wymiarów przesyłane są one do biura. Następnie firma korzysta z najnowszego oprogramowania oraz tworzy projekt i wizualizację.

– Program dostarczyła nam firma Compass. Uważam, że jest to najlepszy program do projektowania ekskluzywnych oraz trudnych schodów, który jednocześnie jest bardzo intuicyjny w obsłudze. Jest w stanie „podpowiedzieć” bardzo dużo i wiele „zauważyć” już na początku projektowania. Mowa tu o niedogodnościach dla klienta lub przy montażu. Program wyposażony jest w odpowiednie ostrzeżenia, np. w zakresie wysokości pomiędzy stopniem i stropem czy też wysokości poręczy, co pozwala zapobiec niewłaściwemu wyprodukowaniu schodów. Ten bardzo ciekawy i rozbudowany program projektowy posiada wiele modułów możliwych do zintegrowania na określonym etapie rozwoju firmy, dzięki czemu można dopasować go do wymagań i dlatego mówimy, że nie jest to jeden produkt, ale kompleksowe rozwiązanie.

Dodatkowe moduły, np. do schodów giętych, lampek w schodach czy mocowań do szkła, można dokupić w dowolnym momencie. Tym, co daje nam ten program jest także pełna wizualizacja, którą możemy przedstawić klientowi i pokazać, jak będą wyglądały jego schody, ale w pełnej perspektywie. Na projekcie klient zobaczy dosłownie wszystko: swoją klatkę schodową z oknem, grzejnikiem, drzwiami, lampką, włącznikiem światła, a nawet wybraną podłogą – opowiada Grzegorz Mazur i dodaje, że od samego projektu zależy bardzo dużo.

– Mieliśmy już takie sytuacje, w których klient wybierając spośród dwóch ofert decydował się na naszą przede wszystkim ze względu na otrzymaną wizualizację. Odbiorcy wspominali nam o tym, że projekty przygotowane przez inne firmy nie oddawały tak dobrze realizmu finalnego produktu, dlatego preferowali współpracę z nami. Otrzymywaliśmy zlecenia właśnie ze względu na profesjonalną wizualizację – dodaje przedstawiciel firmy. – Bardzo chętnie zapraszamy klientów do naszego warsztatu, pokazujemy wszystkie materiały, wzory i kolory, a także produkcję.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że zainteresowany nie zawsze może wyobrazić sobie, jak będzie wyglądał efekt końcowy, dlatego program jest tak pomocny. Jesteśmy w stanie w prosty sposób zaprojektować schody, łącznie z klientem, siedząc przy jednym biurku, a także łatwo zmienić elementy proste na krzywoliniowe oraz porównać projekty. Co bardzo ważne, program pozwala na łatwe i szybkie modyfikacje, dzięki czemu oferujemy klientom zmiany projektu bezpłatnie. Compass umożliwia stworzenie ciekawej wizualizacji, a następnie obracanie schodów pod każdym kątem i prezentowanie z dowolnej strony, a do tego właśnie w konkretnym ujęciu klatki schodowej klienta i z ogromem detali. Są to szczegóły, które mogą wydawać się na pierwszy rzut oka nieistotne, ale stanowią bardzo dużą wartość dla odbiorcy, szczególnie dlatego, że naszymi klientami są często osoby wyposażające pierwsze domy i trudno jest im sobie wyobrazić określone typy schodów w danej przestrzeni. Program jest w naszej produkcji najważniejszy. Bez niego nie bylibyśmy w stanie klientom nic zaoferować, ponieważ nie moglibyśmy im nic pokazać. Podkreślę raz jeszcze, że czasem, pomimo nieco wyższej ceny, odbiorcy decydowali się na nasze projekty i realizacje właśnie dzięki wizualizacji.

Program Compass to nie tylko ogromna zaleta przy projektowaniu, ale także duża pomoc przy zamówieniu szkła, co odbywa się poprzez listę DXF i pozwala współpracującej firmie na odpowiednie wycięcie na maszynach CNC szklanych elementów dla zakładu „WOODY” i nie ma tu mowy o żadnych pomyłkach.

– Kilka lat temu nie mieliśmy oprogramowania, które umożliwiało wysyłanie DXF, ale pracowaliśmy na szablonach i niestety pojawiały się błędy – dodaje nasz rozmówca. – Z firmą Compass jesteśmy związani praktycznie od początku działalności. Chociaż mieliśmy wtedy też maszynę, która miała już swoje oprogramowanie, to naprawdę nie mogliśmy się w nim połapać. Praca wyglądała w ten sposób, że przygotowywaliśmy najpierw cały projekt w programie Compass, który następnie przerysowywałem do maszyny na programie innego producenta. Znam strukturę innych programów i mam porównanie. Widzę ogromne możliwości, jakie daje program tej firmy oraz doceniam to, jak bardzo jest intuicyjny. Nie trzeba być specjalistą w tej dziedzinie, aby się nim posługiwać. Chociaż nasze nowe centrum CNC także ma swój program, który również jest bardzo prosty w obsłudze i można na nim wykonać wiele elementów.

Dodatkową zaletą dla producenta jest możliwość komunikacji programu Compass z maszyną numeryczną.

– Decydując się na centrum obróbcze stwierdziliśmy, że wybierzemy opcję dodatkową, jaką jest stół z automatycznie ustawianymi przyssawkami. Program daje nam możliwość zaprojektowania ich ustawienia z biura, co odbywa się automatycznie – zapewnia nasz rozmówca. – Kolejną dodatkową opcją, tym razem w samym programie, jest postprocesor CAM, który przekształca rysunek z programu Compass na język maszyny, a to z kolei sprawia, że generowanie całych schodów na centrum obróbczym odbywa się jednym kliknięciem i zajmuje 20 sekund. Oczywiście można projektować na maszynie z plików DXF, wysyłając dane osobno, ale wtedy trzeba do każdej operacji przypisać narzędzia. Zajmuje to więcej czasu i można tu popełnić błędy. Dzięki konfiguracji programu z maszyną narzędzia są przypisane automatycznie i program „wie”, których powinien użyć w określonych operacjach. Postprocesor CAM jest dużym ułatwieniem i jedną z wielu opcji dodatkowych, które można uzgodnić z przedstawicielem Compassu i skorzystać z ich doradztwa. Pomoc ze strony tej firmy jest nieoceniona. Nawet obecnie, kiedy mamy problem z zaprojektowaniem różnych nietypowych, giętych konstrukcji, to łączymy się z nią online i uzyskujemy niezbędne wskazówki.

Od maszyn z drugiej, a nawet trzeciej ręki do pierwszego, nowego urządzenia

„WOODY” obecnie posiada w zakładzie wiele nowych urządzeń, chociaż, jak wyjaśnia nasz rozmówca, historia zaczęła się od maszyn używanych.

– Kiedy otwieraliśmy zakład w 2009 roku, to nie myśleliśmy o tym, że zakupimy jakąkolwiek maszynę CNC, a po kilku latach drugą. Na początku było to niewyobrażalne, szczególnie w czasach, kiedy pracowaliśmy na używanych maszynach do remontu, pochodzących z drugiej czy trzeciej ręki. Udało się nam przepracować na nich odpowiedni czas i zarobić na nowe urządzenia – wspomina Grzegorz Mazur.
W firmie znajdziemy m.in. grubościówkę, szlifierkę szerokotaśmową, piłę formatową, wyrówniarkę, prasę hydrauliczną do klejenia, piły do cięcia wzdłużnego, czopiarkę, która umożliwia łączenie krótkich elementów na mikrowczepy, a także wiertarkę pionową i frezarkę dolnowrzecionową czy pięcioosiowe centrum sterowane numerycznie. Zakład ma także własne lakiernię i tokarnię, która pozwala produkować tralki na podstawie zdjęć klienta i wykonywać nowe wzory.

– Poza odpowiednim programem i materiałem najwyższej jakości, bardzo istotne jest dla nas, by wykonywać wszystkie operacje samodzielnie: od rozcięcia tarcicy, przez struganie, aż po klejenie i pakowanie. Duże znaczenie w naszej produkcji ma prasa hydrauliczna. Sporą uwagę przykładamy także do właściwego rozcinania tarcicy dla uzyskania odpowiedniego poziomu odprężenia surowca, co jest także bardzo istotne. Liczą się też odpowiednie kleje, a także dokładność wszystkich innych operacji typu struganie i szlifowanie, co odbywa się w dużej części automatycznie. Chociaż niektóre schody, głównie gięte, wymagają nieco ręcznej pracy, to w naszym zakładzie jest jej obecnie dużo mniej, a to szczególnie za sprawą maszyny CNC. W produkcji stosujemy także laser konturowy, który zamocowany nad centrum obróbczym umożliwia dokładne rozłożenie materiału na maszynie, a tym samym pozwala na zminimalizowanie odpadów produkcyjnych i tym samym zaoszczędzenie na surowcu. Dużo uwagi przykładamy też do pakowania, co odbywa się ręcznie i pozwala nam na sprawdzenie jakości przed ostatecznym skompletowaniem zamówienia – oznajmia Grzegorz Mazur.

Do 80 proc. mniej pracy ręcznej dzięki CNC

Pierwsze centrum sterowane numerycznie w firmie „WOODY” zostało zakupione 5 lat temu i pracowało przez 3 lata. Było to czteroosiowe CNC marki SCM.

– Ponieważ była to maszyna używana, to niestety nie zawsze była gotowa do pracy i czasem sprawiała nam problemy, szczególnie wtedy, kiedy była najbardziej potrzebna. Dwa lata temu doszliśmy do wniosku, że trzeba iść do przodu oraz kupić większe, nowsze i sprawniejsze centrum obróbcze, które mogłoby wykonywać więcej produktów. Poprzedni model wykonywał sporo operacji, ale niestety nie wszystkie, które były nam potrzebne. Dlatego przy ostatniej inwestycji zdecydowaliśmy się na 5 osi, co daje więcej możliwości oraz sprawia, że maszyna jest niezawodna – wyjaśnia nasz rozmówca.

„WOODY” wybrała model accord 25 fx marki SCM.
– W wyborze najwięcej pomógł nasz instalator, człowiek wiedzący, moim zdaniem, wszystko o maszynach CNC oraz programach do projektowania typu CAD. Włożył najwięcej pracy i czasu w nasze szkolenie oraz wdrożenie całego procesu automatyzacji produkcji w zakładzie. To wyjątkowy specjalista w zakresie wdrożeń nowych technologii. Pan, o którym mowa, doskonale zna strukturę oprogramowania, instalacji narzędzi czy ścieżki torów, jakie zastosowano przy naszym wdrożeniu. Jest to osoba posiadająca ogromną wiedzę na temat oprogramowania, instalacji czy procesu wdrażania produkcyjnego w dużych zakładach produkujących – uwaga – 250 kompletów schodów miesięcznie! Dzięki temu odwiedziliśmy zakład, który pracuje na programie Compass i podobnej maszynie oraz porozmawialiśmy z operatorem i projektantem, a przede wszystkim z nim, jako instalatorem. Ponadto, otrzymaliśmy dużo wskazówek, nie tylko w zakresie samego programu, ale także stosowanych narzędzi i również zasugerował współpracę z SCM, jako dostawcą technologii – mówi Grzegorz Mazur. – Ostateczna decyzja była o tyle prosta, że wszystkie nasze nowe maszyny i urządzenia pochodzą od SCM. Serwis, który świadczyła ta firma na przestrzeni lat, był doskonały. Bardzo dużym aspektem w wyborze dostawcy maszyny jest właśnie serwis. W przypadku SCM jest szybki i w języku polskim; większość części zamiennych jest dostępna z krajowego magazynu. Serwisanci są doskonale przeszkoleni i szybko dojeżdżają na miejsce. Co ważne, sam serwis jest bardzo rozbudowany i możemy na przykład połączyć się z infolinią, a także bezpośrednio z serwisantem online i jest on bardzo często w stanie wskazać, z jakiego rodzaju problemem mamy do czynienia. Ostatnio mieliśmy na przykład sytuację związaną z przyciśniętym wężykiem. Już po chwili zdefiniowano usterkę; serwisant wyjaśnił, co mamy sprawdzić i gdzie spojrzeć. Problem został wyeliminowany w ciągu godziny. Maszyna nie stanęła na kilka dni ani miesięcy. To właśnie w większości przeważyło o tym, że zdecydowaliśmy się na firmę SCM, ponieważ posiada ona polski serwis oraz szybki dostęp do części zamiennych.

Nowa maszyna została skonfigurowana pod potrzeby firmy „WOODY”. Producent zdecydował się m.in. na automatyczne przyssawki.

– Automatyczny stół i automatyczne przyssawki na początku wydawały nam się zbędne, a dziś – bardzo potrzebne. Znacznie usprawniają one pracę i pozwalają na wyeliminowanie złych ustawień samego stołu. Manipulacje ręczne zawsze obarczone są ryzykiem błędu ludzkiego i mogą skończyć się np. przefrezowaniem źle ustawionej przyssawki i jej zniszczeniem – wyjaśnia specjalista z „WOODY”.

Nowe pięcioosiowe centrum numeryczne pozwoliło także producentowi na mniejsze obawy o problemy kadrowe.

– Jesteśmy małym zakładem produkującym kilkanaście kompletów schodów miesięcznie i muszę przyznać, że maszyna CNC ułatwia funkcjonowanie całej firmy. Przede wszystkim nie trzeba myśleć o nowych pracownikach. Zakład mieści się w małym miasteczku, gdzie stolarni jest bardzo dużo i pozyskanie pracownika, który ma pojęcie o schodach, jest niezwykle trudne. Szanujemy się z innymi producentami wzajemnie i nie próbujemy podbierać sobie pracowników. Posiadanie maszyny CNC daje nam się odczuć tak, jakbyśmy mieli pięć osób na zakładzie więcej. To jest technologia, którą robimy trzy, cztery kroki do przodu. Nie wyobrażam, jakbyśmy mieli znowu robić schody ręcznie. Wykonujemy je od 13 lat i oczywiście na początku były one robione ręcznie, ale po zakupie pierwszej maszyny, kiedy okazało się, że pracę można wykonywać szybciej, łatwiej i ładniej, to wiedzieliśmy jaki kierunek obrać- dodaje nasz rozmówca.

Wyprzedzić konkurencję i nie zostać w tyle

– Inwestycja w nowe technologie jest czymś bezcennym i pozwala wyprzedzić konkurencję nawet o kilkanaście kroków. Dzięki przeprowadzonym wdrożeniom jesteśmy w stanie wykonać schody dokładniej, szybciej i w konkurencyjnych cenach.

Szczególnie ze względu na to, że obecnie praca człowieka nie jest tania. Zastąpienie pięciu pracowników jedną maszyną naprawdę się opłaca, szczególnie jeśli dodamy do tego koszty wynagrodzenia oraz opłaty ZUS. Leasing takiej maszyny w porównaniu do wspomnianych kosztów jest korzystny. Dzisiaj jest to dla nas oczywiste, chociaż nie zawsze było. To jest naturalne, że przed inwestycją pojawia się jakiś strach – czy na przykład będzie odpowiednia liczba zleceń lub czy damy sobie radę z obsługą. Jesteśmy młodą ekipą, ale nie mamy bardzo zaawansowanej wiedzy o komputerach oraz trudnych programach CAD, a obsługa naszych technologii nie sprawia nam żadnych problemów. Myślę, że każdy mniejszy czy większy zakład produkujący schody powinien obrać kierunek technologii cyfrowej, zaczynając od samego pomiaru, a kończąc na produkcji. Doskonale wiemy, że chociaż „Kto nie idzie do przodu, ten się cofa”, to jednak czasem jest jednak trudno wykonać ten pierwszy krok – zapewnia Grzegorz Mazur.

Przedsiębiorstwo nie zatrzymuje się w rozwoju. W niedalekiej przyszłości ma powstać nowa, większa hala lakiernicza z robotem malującym, a dodatkowo rozważa zakup robota do załadunku na CNC. Jeśli zamówień będzie więcej, to także kolejnej maszyny sterowanej numerycznie.

– Lokalne firmy zaczynają do nas zgłaszać się po zaprojektowanie i wycięcie schodów. I to jest dodatkowy atut wspomnianej inwestycji, która pozwoliła nam na poszerzenie oferty. Obecnie nie wykorzystujemy w pełni możliwości maszyny i ma ona przerwy w swojej pracy, które możemy przeznaczyć na przygotowanie projektu i wycięcie schodów jako podwykonawca. Aktualnie poszukujemy nowych odbiorców i kooperantów, dla których moglibyśmy realizować jeszcze więcej usług cięcia – dodaje nasz rozmówca. – To jest dodatkowa możliwość, o której warto pamiętać.

Napisało do nas kilka osób z Polski, pytając, co było impulsem do zakupu maszyny CNC, bowiem wiedzieli, że jesteśmy małym zakładem. Wśród nich pojawił się między innymi przedsiębiorca ze Śląska, który zastanawiał się nad zakupem takiego urządzenia, jednak obawiał się, że nie wykorzystałby jej potencjału do końca, ponieważ byłaby dla niego za duża. Wykonuje on zaledwie kilka kompletów miesięcznie, ale chce rozpocząć usługowe wycinanie dla innych. Odpowiedziałam, że zdecydowanie jest to kierunek, w którym należy się rozglądać. Praca człowieka jest coraz droższa, pracownicy są wymagający. Maszyna nie ma urlopów i może pracować wtedy, kiedy chcemy, a do jej obsługi wystarczy jedna osoba. To właśnie jest przyszłość.

Jak wyjaśnia nasz rozmówca, decyzja o zakupie CNC była także pokierowana troską o załogę: „Ważne dla nas było to, abyśmy mieli jak najmniej trudnej i fizycznej pracy przy produkcji schodów. Chcieliśmy zwolnić naszych pracowników z ciężkiej pracy na frezarkach ręcznych oraz wyeliminować niedokładności, które czasem powstawały”.

Reklama



Porozmawiajmy o oszczędnościach

Za sprawą inwestycji w nowe technologie „WOODY” zyskała ogromne oszczędności materiałowe i czasowe. Przyczyniły się do tego lasery, program, a także CNC.
– Warto jako przykład podać wykonanie nakładek na schody betonowe, gdzie zaoszczędziliśmy sto procent zarówno na produkcji, jak i montażu. Produkcja takich schodów jest bardzo wymagająca. Przede wszystkim trzeba wykonać szablony, które przywozi się do firmy i odbija na wstępnie wykrojonym materiale, a następnie ręcznie przycina z nadmiarami. Potem jedzie się na budowę, gdzie nadmiary należy pozaznaczać i odciąć. Czasem okazać się może, że coś odcięło się niepotrzebnie i w efekcie element jest za krótki. Flexijest 3D i Compass są tak dopasowane do tej pracy, że wyeliminowały konieczność zastosowania u klienta piły i jakiegokolwiek podcinania do dopasowania schodów. To, co zostało wycięte na maszynie, idealnie pasuje na montażu. Wcześniej jeden komplet schodów betonowych montowaliśmy przez dwa dni. Teraz robimy dwa komplety w jeden dzień. Ponadto nie ma przy tym żadnych odpadów ani zbędnego bałaganu u klienta. Sama produkcja schodów z maszyną jest krótsza nawet o sto procent. Przed inwestycją ręcznie wycinaliśmy schody w dwa dni. Dziś odbywa się to w kilka godzin, a dostępne technologie pozwalają nam wyciąć w jeden dzień 2 lub 3 komplety schodów – opowiada Grzegorz Mazur.

Nie bać się komputeryzacji

– Chciałbym zaznaczyć, aby firmy, które rozważają takie inwestycje, nie bały się komputeryzacji. Przedsiębiorstwa, które nie inwestują w technologie i pracowników, nigdy nie będą miały takich samych możliwości. Ja czułem pewne naciski z góry, że jeżeli teraz nie pójdziemy do przodu, to inni nas wyprzedzą i nie będziemy mogli zaoferować takich schodów i cen, jak oni. Skrócony czas pomiaru, szybsza produkcja i montaż to znaczne oszczędności. Jadąc na montaż wystarczy pokój w hotelu na jeden dzień, a nie dwa. To jest kolejna bardzo duża oszczędność, która może być przełożona na klientów. Czasy są teraz nieco gorsze, w Polsce spada popyt na schody, co wiąże się z problemami kredytowymi konsumentów. Inwestując w automatyzację można tym samym nieco zahamować ceny dla ostatecznych klientów. W tym roku będziemy inwestować w fotowoltaikę, bowiem prąd znacznie podrożał i jesteśmy zmuszeni płacić cztery razy więcej niż w połowie ubiegłego roku. Dlatego jesteśmy na etapie finalizowania inwestycji w panele fotowoltaiczne, które rozwiążą problem całego zapotrzebowania na prąd. Chcemy zrealizować tę inwestycję też po to, aby zahamować ceny dla klientów. Nie da się ukryć, że tego typu koszty w którymś momencie przekładają się na odbiorcę. Dlatego zaznaczę raz jeszcze, że chcąc produkować schody o wysokiej jakości oraz rozsądnych cenach, trzeba inwestować w technologie takie, jak cyfrowy pomiar i produkcja komputerowa. Inwestycja w maszynę koncentrowała się na zyskach dla naszego zakładu, ale także dobru klienta, bo jeżeli jesteśmy w stanie wykonać schody nie w tydzień, a w trzy dni, to możemy w tym momencie nieco zmodyfikować cenę i wykonać je taniej niż firmy, które robią to ręcznie – dodaje nasz rozmówca.

Mikroseryjna produkcja w małym zakładzie

Za sprawą inwestycji producent schodów zyskał także możliwość wytwarzania schodów w małych seriach.

– Niedawno deweloper zamówił u nas kilkadziesiąt kompletów identycznych schodów. Wystarczyło wykonać tylko jeden projekt i cała mikroseryjna produkcja mogła wystartować. Nie zmieniały się żadne ustawienia maszyny i wszystkie komplety zrobiliśmy w ciągu miesiąca. Ktoś, kto ma wyłącznie produkcję ręczną, w ogóle nie byłby w stanie podjąć się tego zadania. Nadal przeważają u nas indywidualne zamówienie, ale pojawiają się też takie o większej powtarzalności. W tym momencie prace okołoprodukcyjne są jednorazowe, a elementy można wytwarzać bez końca.

Ważnym aspektem jest także to, że dotrzymujemy pełnej powtarzalności. Setny detal będzie taki sam, jak pierwszy. Ręcznie nie byłoby możliwości wyprodukować takich schodów o tak idealnie dokładnych wymiarach – mówi Grzegorz Mazur.

Praca z wymagającym klientem

– Mamy fantastyczną załogę, bez której ta inwestycja by się nie udała. Co ciekawe, końcowi odbiorcy oraz kontrahenci także doceniają nowości techniczne. Wielu klientów mieliśmy tylko ze względu na nasze pierwsze CNC. Nie miało znaczenia to, że była to maszyna stara. Odbiorcy szukali firm wykonujących usługi na centrach sterowanych numerycznie i chociaż mieli oni dostęp do tańszych ofert, to wybierali nasz zakład. Wiedzieli, że schody zostaną zrobione inaczej i dokładniej niż przy pracy ręcznej. Również odbiorcy doceniają już wspomnianą kilkukrotnie wizualizację, która nie tylko ułatwia decyzję zakupową, ale także eliminuje reklamacje na podstawie tego, że dany klient czegoś nie wiedział lub wcześniej nie widział. Obecnie wysyłamy maile i prosimy o zapoznanie się z wizualizacją oraz akceptację. Jest to bezpieczne wyjście dla producenta, pewien rodzaj umowy między mną a odbiorcą, która także dyscyplinuje kupującego. Znam firmę, która takich projektów nie wysyła i ma nieustające problemy. W obecnych czasach praca z klientami jest trudna i dotyczy to każdej branży. Bez oprzyrządowania i wyposażenia zakładu w technologie, a przynajmniej możliwości projektowe, produkcja byłaby dla nas dzisiaj nierealna. Po prostu nie moglibyśmy spać spokojnie, gdybyśmy produkowali schody, a następnie wysyłali je do klienta, który nie do końca je zaakceptował, bowiem ich wcześniej po prostu nie widział – informuje Grzegorz Mazur.

Technologie to podstawa

– Wszystkim, którzy myślą o wdrożeniu automatyzacji, chciałbym powiedzieć, aby się nie bać, nawet jeśli na razie nie mają zbyt dużo pracy lub zleceń. Myślę, że obecnie takie technologie są podstawą zarówno w większej, jak i mniejszej firmie. Dziś bez mocnego parku maszynowego zostałoby się znacznie w tyle. Zawsze miałem przeczucie bądź tak dobrą intuicję, że jeśli zrezygnujemy z szansy, która stoi przed nami, to nie będziemy w stanie później tych kroków nadrobić, ponieważ rynek zmienia się błyskawicznie. Obecnie trzeba być bardzo słownym, punktualnym i profesjonalnym. Opłaca się systematyczne wdrażanie i inwestowanie. Przykładem jest program Compass, który można kupić w wersji podstawowej za nieduże pieniądze, a dopiero później poszerzyć o dodatkowe funkcje. Warto skontaktować się z różnymi dostawcami oprogramowania, ale ze swojej strony uważam, że ta firma przeskoczyła konkurencję już kilka razy. Moim zdaniem, jeśli dziś dany zakład korzysta z projektowania usługowego, czyli za pomocą zewnętrznej osoby lub firmy, to już jest krokiem do tyłu. Dziś taki program jest podstawą i my bez niego nie dalibyśmy rady operować. Klienci doceniają, że ktoś przyjechał z profesjonalnym sprzętem i dokładnie wykonał swoją pracę. Technologie są dostępne i warto z nich korzystać, jeśli nie od razu, to chociażby etapami. My, dzięki inwestycjom, jesteśmy spokojniejsi o przyszłość, aczkolwiek nie chcemy zwalniać tempa. Wręcz przeciwnie – napędza nas to do dalszego rozwoju naszego przedsiębiorstwa – podsumowuje Grzegorz Mazur.

[FM_form id=”2″]

Reklama
  • WOODY

    Maszyna sterowana numerycznie SCM model accord 25 fx to inwestycja, która zmieniła przyszłość dla firmy „WOODY”. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Maszyna sterowana numerycznie SCM model accord 25 fx to inwestycja, która zmieniła przyszłość dla firmy „WOODY”. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Program pozwala także na tworzenie zaawansowanych wizualizacji. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Pomiar, wizualizacja oraz efekt końcowy. Fot. "WOODY"

  • WOODY

    Pomiar, wizualizacja oraz efekt końcowy. Fot. "WOODY"

  • WOODY

    Pomiar, wizualizacja oraz efekt końcowy. Fot. "WOODY"

  • WOODY

    Urządzenie pozwala wycinać dowolne kształty i tworzyć rozmaite schody na indywidualne zamówienia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Urządzenie pozwala wycinać dowolne kształty i tworzyć rozmaite schody na indywidualne zamówienia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Urządzenie pozwala wycinać dowolne kształty i tworzyć rozmaite schody na indywidualne zamówienia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Na CNC można stworzyć dosłownie wszystko. Daje to nieograniczone możliwości. Fot. „WOODY”

  • Kurier Drzewny

    Na CNC można stworzyć dosłownie wszystko. Daje to nieograniczone możliwości. Fot. „WOODY”

  • Schody drewniane

    Dokładnie wycięte elementy czekają na montaż. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Właściwy pomiar, projekt i zautomatyzowana produkcja sprawiają, że sam montaż zajmuje mniej czasu. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • SCM

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • SCM

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Wszystkie nowe maszyny i urządzenia w zakładzie pochodzą od SCM. Fot. „WOODY”

  • Nestro

    Firma zainwestowała na wszystkich obszarach działalności. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Niezbędne są także odpowiednie narzędzia. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Prasa jest jednym z kluczowych etapów pracy. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Laser na produkcji pozwolił na zminimalizowanie odpadów i oszczędność materiałową. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Laser na produkcji pozwolił na zminimalizowanie odpadów i oszczędność materiałową. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Firma „WOODY” projektuje schody w różnych kształtach i na indywidualne zamówienie. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Firma „WOODY” projektuje schody w różnych kształtach i na indywidualne zamówienie. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Firma „WOODY” projektuje schody w różnych kształtach i na indywidualne zamówienie. Fot. „WOODY”

  • WOODY

    Większość wyrobów trafia na eksport, a coraz więcej klientów pojawia się z polecenia. Fot. „WOODY”

  • Schody drewniane

    Większość wyrobów trafia na eksport, a coraz więcej klientów pojawia się z polecenia. Fot. „WOODY”

  • Kurier Drzewny

    Większość wyrobów trafia na eksport, a coraz więcej klientów pojawia się z polecenia. Fot. „WOODY”

  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • Kurier Drzewny
  • Schody drewniane
  • WOODY
  • WOODY
  • SCM
  • SCM
  • WOODY
  • Nestro
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • WOODY
  • Schody drewniane
  • Kurier Drzewny

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@aktualnosci.kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Czytaj dalej
Reklama

Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria

Tam, gdzie pasja spotyka inżynierię. Produkcja schodów w segmencie premium

Kurier Drzewny – w trasie!

Dodane:

/

Firma BIALIC POMAGALSKI, prowadzona przez Marcina Pomagalskiego, to przedsiębiorstwo, które udowadnia, że tradycyjne stolarstwo można z powodzeniem łączyć z najnowocześniejszymi technologiami, osiągając przy tym mistrzowski poziom jakości. Jak się przekonałem – spoiwem jest tutaj pasja, szeroka wiedza, kreatywność oraz pozytywne nastawienie Marcina.

Od wielu lat jestem fanem gitar i podziwiam ich brzmienie, ale także lutniczy kunszt z jakim zostały wykonane. Po prostu nie mogę przejść obojętnie obok pięknego instrumentu. Tak właśnie poznałem Marcina Pomagalskiego, który podczas targów branżowych na swoim stoisku zorganizował konkurs na najlepszą solówkę gitarową.
 
Choć od wielu lat produkuje wysokiej jakości schody, to jego pasją są też gitary. Jego osobista pasja do perfekcji wykracza poza branżę: konstruuje on instrumenty muzyczne, w tym gitary testowane przez Jurka Styczyńskiego z zespołu Dżem, a także ręcznie wykonane i indywidualnie strojone kolumny głośnikowe dla audio maniaków.

 

Przemyślana strategia nie boli

Minął jakiś czas i odwiedziliśmy firmę Marcina, która mieści się w Brzezińce Średzkiej k. Wrocławia. BIALIC POMAGALSKI obsługuje klientów indywidualnych z segmentu klasy premium (głównie z polecenia) oraz klientów strategicznych. Firma realizowała duże inwestycje w Polsce (Wroclavia, PKP, Renoma we Wrocławiu) oraz strategiczne projekty w Europie, takie jak HafenCity w Hamburgu. Właściciel podkreśla, że dzięki widocznej dbałości o jakość na każdym etapie – od selekcji surowca, poprzez klejenie klejem na bazie żywic palifatycznych, który zapobiega schodkowaniu, po końcowe lakierowanie – klienci są w stanie zapłacić więcej za produkt.
 
Podstawą produkcji w BIALIC POMAGALSKI są wyroby z drewna dębowego, które stanowią 90% ogółu produkcji. Marcin przykłada ogromną wagę do selekcji surowca, co świadczy o jego dogłębnej znajomości materiałoznawstwa. Firma kupuje mokre drewno dębowe, przetarte w tartaku, wyłącznie cięte zimą. Ten strategiczny wybór wynika z faktu, że w okresie zimowym mikropory w drewnie kurczą się, co sprawia, że pozyskane drewno jako materiał inżynierski jest dużo lepszy jakościowo.
 
Dzięki ścisłej współpracy ze sprawdzonym dostawcą, BIALIC POMAGALSKI otrzymuje materiał wstępnie wyselekcjonowany, gdzie w 80% jest to „jedynka”. Choć firma płaci za to nieco więcej, 80% kupionego materiału jest gotowe do użycia, co minimalizuje ilość odpadów. W pozostałych 10% produkcji dominuje jesion, wykorzystywany do elementów malowanych kryjąco, ponieważ jest tańszy i ma bardzo zbliżony moduł Younga do dębiny.

 

Jakość zaczyna się od suszenia

Kluczowym elementem w strategii jakościowej firmy BIALIC POMAGALSKI jest posiadanie własnej suszarni, w tym urządzenia marki Eberl. Proces suszenia drewna dębowego o grubości 50 mm w suszarni trwa od dwóch do trzech tygodni, czyli znacznie krócej niż w standardowych komorach.
 
Najważniejszą zaletą jest to, że dzięki technologii Eberl wilgotność jest dokładnie taka sama w całym przekroju materiału, co polepsza jego jakość i zapobiega stratom w barwie. Posiadanie własnej suszarni pozwala firmie na radzenie sobie z wyzwaniami rynkowymi, takimi jak brak materiału, ponieważ suszy we własnym zakresie. Firma stosuje również ryflowane podkładki między warstwami dębu, aby zapewnić przewiew wszędzie w paczce, minimalizując ryzyko odparzeń i śladów po podkładkach.

Reklama

 

Inżynieria schodów dywanowych

Głównym produktem firmy są schody klasy premium, a zwłaszcza schody dywanowe samonośne, które, jak twierdzi Marcin, „przeczą wszelkim zasadom wytrzymałości”. Aby zapewnić bezpieczeństwo konstrukcji, w której brakuje wsparcia (np. ściany lub szkła), firma stosuje zaawansowaną klejonkę, klejąc elementy na przemian skośnie (przynajmniej pięć warstw), aby materiał miał taką samą wytrzymałość na ściskanie i rozciąganie w każdym kierunku.
 
W przypadkach, gdy konstrukcja jest pozbawiona podparcia bocznego, klejonkę dębową wzmacnia się w środku stalowym policzkiem zębatym. Marcin podchodzi do zagadnień konstrukcyjnych z inżynierską precyzją: wylicza strzałkę ugięcia (która może wynosić kilka lub kilkanaście milimetrów) i zleca cięcie policzka zębatego ze stali w formie wstępnie wygiętej, aby podczas montażu schody się wyprostowały. Takie podejście, wymagające szczegółowej wiedzy, sprawia, że konstrukcje są bezpieczne i stylistycznie wyjątkowe.

 

Park maszynowy na „piątkę”

Centra obróbcze umożliwiają w firmie osiąganie wysokiej precyzji oraz dużej szybkości realizacji. Podstawą parku maszynowego są tam maszyny firmy Felder, których wybór był wynikiem świadomej i przemyślanej decyzji. Jak podkreśla Marcin, urządzenia Feldera, a w szczególności duże centra CNC, takie jak modele profit H500 i H50 marki Format4, wyróżniają się masywnością konstrukcji oraz oszczędnością materiałową, co bezpośrednio przekłada się na efektywność pracy.
 
Zastosowanie maszyn Felder w firmie BIALIC POMAGALSKI przynosi szereg wymiernych korzyści. Dzięki lekkiej, a jednocześnie solidnej konstrukcji centrów CNC H500 i H50 możliwe jest znaczące ograniczenie czasów jałowych, co w praktyce skutkuje zwiększeniem ogólnej wydajności.
 
W porównaniu z rozwiązaniami innych producentów, prędkość pracy może być nawet o około 30 procent wyższa, co ma ogromne znaczenie przy realizacji większych i bardziej wymagających projektów.
 
Istotnym atutem parku maszynowego w firmie Marcina jest również posiadanie rzadko spotykanej szlifierki szerokotaśmowej marki Format4 pełniącej funkcję grubościówki o szerokości strugania wynoszącej 135 centymetrów. Tak duży zakres roboczy umożliwia obróbkę bardzo szerokich elementów, w tym między innymi blatów czy stołów o średnicy sięgającej 260 centymetrów, co znacząco poszerza możliwości produkcyjne zakładu.
 
Centra CNC wykorzystywane w BIALIC POMAGALSKI pracują w oparciu o starsze, lecz sprawdzone i niezawodne systemy sterowania. Interfejs WoodFlash oraz oprogramowanie obsługujące TPA CAD są rozwiązaniami doskonale znanymi Marcinowi już od początków wdrażania technologii CNC w Polsce. Ta ciągłość i znajomość systemu przekładają się na stabilność pracy, mniejszą podatność na błędy oraz większy komfort obsługi maszyn.
 
Dokładność oferowana przez maszyny Felder w pełni odpowiada wymaganiom produkcji schodów, gdzie kluczowe znaczenie ma nie tylko precyzja, ale przede wszystkim szybkość obróbki oraz wysoka prędkość przejazdów na biegach jałowych. W tym obszarze zastosowane rozwiązania zapewniają optymalny balans pomiędzy jakością wykonania a efektywnością czasową.
 
Nie bez znaczenia pozostaje również łatwość serwisowania urządzeń. Konstrukcja maszyn Felder jest prosta i przemyślana, co ułatwia ich eksploatację oraz ewentualne naprawy. Dodatkowym atutem jest bardzo sprawna reakcja serwisu producenta, który oferuje szybki dostęp do części zamiennych w cenach uznawanych za znośne i akceptowalne.

 

Reklama

„Firma BIALIC POMAGALSKI udowadnia, że tradycyjne stolarstwo można z powodzeniem łączyć z najnowocześniejszymi technologiami, osiągając przy tym mistrzowski poziom jakości. Spoiwem tego podejścia są pasja, szeroka wiedza, kreatywność oraz konsekwentna dbałość o każdy detal – od selekcji surowca po gotowy produkt.”

 
Uzupełnieniem parku maszyn w przedsiębiorstwie są inne specjalistyczne urządzenia, w tym wielopółkowe prasy do klejenia w wersjach dwu- i trzypółkowych.

Istotną rolę odgrywa także niewielki trak służący do cięcia cienkich warstw drewna, czyli obłogów, które są niezbędne w procesie produkcji podłóg warstwowych wykonywanych na bazie wodoodpornej sklejki.

 

Oprogramowanie i precyzyjny pomiar

Oprócz WoodFlash’a i TPA CAD, firma używała także systemu Compass (Kompas), ale zrezygnowała z jego serwisowania i aktualizacji w latach 2019-2022 z powodu problemów technicznych, które przynosiły więcej kłopotów niż pomocy.

Do dokładnego pomiaru klatek schodowych u inwestorów używane są dalmierze laserowe z enkoderami. Urządzenia te mierzą punkty w przestrzeni 3D, co pozwala na bardzo dokładne zaprojektowanie schodów i minimalizowanie poprawek na budowie. W zakładzie stosowane są także lasery projekcyjne Laplaser, które służą do szybkiego pozycjonowania i mocowania przygotówki oraz przyssawek na maszynach CNC, co znacznie oszczędza czas.

Reklama

 

Technologia i narzędzia dla precyzji

W dążeniu do skracania czasu produkcji i zapewnienia maksymalnej precyzji, firma w 90% wykorzystuje narzędzia marki Leitz (piły, frezy). Choć narzędzia te są droższe, w perspektywie czasu wychodzi to taniej, gdyż są bardziej trwałe, cichsze i lepiej odprowadzają wiór. Frezy i piły są ostrzone i serwisowane w oddziale Leitza w Opolu.

Ponadto, w lakierni, zapewniającej wykończenie premium, wykorzystywane są pompy Wagner. Pompy te multiplikują ciśnienie (nawet 40-krotnie), co powoduje, że rozpylana frakcja tworzy mgiełkę, a jakość naniesienia lakieru jest dużo lepsza od tradycyjnych pistoletów na sprężone powietrze.

Z mojej perspektywy wizyta w zakładzie BIALIC POMAGALSKI była niezwykle wartościowym i inspirującym doświadczeniem, pozwalającym z bliska zobaczyć, jak przemyślane decyzje technologiczne, konsekwencja w doborze parku maszynowego oraz wieloletnie doświadczenie przekładają się na realną jakość i efektywność produkcji. Otwartość Marcina Pomagalskiego na rozmowę, gotowość do dzielenia się wiedzą oraz praktyczne spojrzenie na wykorzystanie nowoczesnych, a jednocześnie sprawdzonych rozwiązań stanowią cenne źródło wiedzy dla całej branży. Serdecznie dziękujemy za możliwość odwiedzenia zakładu, poświęcony czas oraz podzielenie się doświadczeniem, które z pewnością będzie inspiracją i punktem odniesienia dla wielu czytelników.

Reklama


Czytaj dalej

Aktualności

EKO LAS 2025 zakończył się sukcesem

Relacje z targów

Dodane:

/

W dniach 4-6 września 2025 roku, w Mostkach koło Świebodzina, odbyła się 19. edycja Targów Gospodarki Leśnej, Przemysłu Drzewnego i Ochrony Środowiska EKO LAS. To najważniejsze w kraju wydarzenie integrujące branżę leśną, promujące innowacje i wspierającego rozwój nowoczesnego leśnictwa, które w tym roku odwiedziło blisko 8200 zwiedzających.

Tegoroczna edycja targów EKO LAS ponownie potwierdziła swoją pozycję wśród wydarzeń branży leśnej, jako kluczowego miejsca prezentacji najnowszych rozwiązań technologicznych oraz spotkań środowiska zawodowego skupionego wokół gospodarki zasobami leśnymi. Patronat nad wydarzeniem objęły Lasy Państwowe, a jego głównym partnerem technicznym był Zakład Usług Leśnych ZULAS sp. z o.o. Jak podkreśla Łukasz Rachubiński, dyrektor targów EKO LAS, zorganizowanie tak wspaniałego wydarzenia nie byłoby możliwe również dzięki współpracy z Nadleśnictwem Świebodzin.

 

Innowacje ze Złotym Medalem

Pierwszego dnia targów odbyła się ceremonia otwarcia wydarzenia, w której udział wzięli m.in. Jerzy Fijas – zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych, Marek Cebula – wojewoda lubuski oraz Tomasz Kobierski – Prezes Grupy MTP.
Podczas uroczystości, w leśnej scenerii, wręczono także Złote Medale Grupy MTP – prestiżowe wyróżnienia dla najbardziej innowacyjnych produktów prezentowanych na targach.

 
W gronie laureatów znaleźli się:
1. FAO FAR 2.367 – mulczer uniwersalny powierzchniowo-wgłębny | PPUH FAO-FAR Janusz Glajcar – zgłaszający i producent
2. Kompleksowy monitoring dzikiej zwierzyny z wykorzystaniem fotopułapkek, narzędzi AI i analiz przestrzennych | TAXUS UL Sp. z o.o. – zgłaszający i producent
3. Pilarka akumulatorowa MSA 300 C-O | ANDREAS STIHL Sp. z o.o. – zgłaszający i producent
4. Rębak TCS Donar 5810V | MASZYNY LEŚNE.EU Sp. z o.o. – zgłaszający, TCS Umwelttechnik
5. TCi® HARWESTER 1165 | AUROX FORESTRY MACHINERY Sp. z o.o. – zgłaszający, Tigercat Industries Inc. TCi® – producent
6. Turbina wiatrowa Verti | Ośrodek Techniki Leśnej – zgłaszający, Verti Energy Sp. z o.o. – producent
Publiczność zdecydowała również o przyznaniu nagrody Złoty Medal Wybór Konsumentów, którą otrzymał harwester TCi® 1165 firmy Tigercat Industries Inc., zgłoszony przez AUROX FORESTRY MACHINERY.

 

Reklama

Liderzy branży i pokazy maszyn w pracy

Tegoroczna edycja targów EKO LAS to 23 hektary powierzchni wystawienniczej, na której odwiedzający mieli okazję obejrzeć pokazy maszyn w naturalnym środowisku leśnym. Od samego rana pełną parą pracowały harvestery, forwardery, muczery, przyczepy zrywkowe oraz specjalistyczny sprzęt do transportu drewna. Wśród ponad 120 wystawców znalazły się światowe marki, takie jak John Deere, Komatsu, Rottne, Ponsse, EcoLog, Vimek, Novotny i TCI, a także polscy liderzy branży, m.in. Fao-Far i Waryński. Nie zabrakło również czołowych producentów i importerów zabudów oraz sprzętu transportowego takich firm jak MHS Mikulski, Hydro-Fast, Zasław, Wielton, Extendo, Januszki, Schwarzmuller, Benalu, Max Trailer czy Kraker. Profesjonaliści mogli też zapoznać się z ekspozycją pilarek marki Stihl oraz szeroką ofertą osprzętu i akcesoriów. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się także pokaz systemu gaśniczego firmy Ponsse.

 

Mistrzowskie pokazy i cuda z drewna

Drugiego dnia targów odbyły się finały Mistrzostw Polski Operatorów Forwarderów. Do zawodów zgłosiło się 24 operatorów, którzy w eliminacjach walczyli o miejsce w finałowej ósemce. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadły podczas sobotniego finału, gdzie poziom rywalizacji był niezwykle wyrównany i trzymał w napięciu do ostatnich chwil. Tytuł mistrza Polski w tym roku zdobył Patryk Szczawiński, drugie miejsce zajął Michał Koziński, a trzecie Łukasz Kieloch.
 
Nowością tegorocznej edycji były sobotnie zawody Strongman, zorganizowane w ramach Dnia Truckera.
 
Najlepszym zawodnikiem okazał się Grzegorz Strykowski, zajmując pierwsze miejsce. Drugą pozycję wywalczył Grzegorz Piskorski, a trzecią Adam Karbownik. Gościem specjalnym był utytułowany zawodnik Grzegorz Szymański – wielokrotny medalista mistrzostw Polski i wicemistrz Europy Strongman.
 
Targom EKO LAS towarzyszył także plener rzeźbiarski, którego finał odbył się w ostatnim dniu wydarzenia. Publiczność mogła podziwiać powstałe dzieła, tworzone przez artystów przez trzy dni trwania targów, w tym te najlepsze, które wyszły spod ręki Pavla Vrcula z Czech zwycięzcy konkursu. Na pozostałych dwóch miejscach uplasowali się kolejno Krzysztof Wiza (II miejsce) i Mariusz Opoka (III miejsce).

 

Jubileuszowa edycja w 2027 roku

Targi EKO LAS odbywają się w cyklu dwuletnim, więc kolejne spotkanie w Mostkach odbędzie się w 2027 roku. To będzie 20. edycja tego wydarzenia, które integruje branżę leśną wokół wyjątkowych technologii, skłania do rozmów i wymiany doświadczeń. Z okazji jubileuszu wydarzenie zyskało także nowe logo, symbolizujące nowoczesne oblicze branży leśnej.

Reklama


Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Trak przemysłowy Wood-Mizer WM2500 – wydajność klasy przemysłowej, precyzja i niezawodność w nowoczesnej formie

Tartacznictwo

Dodane:

/

Wood-Mizer, światowy lider w produkcji traków taśmowych i urządzeń dla branży tartacznej, wprowadza do oferty nowoczesny przemysłowy trak WM2500. Maszyna ta została zaprojektowana z myślą o zakładach, które oczekują nie tylko wysokiej wydajności i precyzji, ale również konkurencyjnej ceny oraz możliwości łatwego rozbudowywania linii produkcyjnych w miarę rozwoju działalności.

 
WM2500 doskonale sprawdzi się zarówno w niezależnych tartakach, które chcą zwiększyć swoją efektywność, jak i w dużych, zautomatyzowanych zakładach, gdzie maszyny muszą współpracować w ramach kompleksowych systemów technologicznych.

 

Precyzja, która się opłaca

Trak WM2500 wyposażono w elektryczny silnik o mocy 22 kW, który zapewnia odpowiednią moc do pracy z kłodami o dużych średnicach. Maszyna umożliwia przecieranie kłód o maksymalnej średnicy do 105 cm, przy czym szerokość cięcia wynosi do 84 cm. To parametry, które pozwalają na elastyczne dostosowanie się do różnorodnych zamówień i gatunków drewna, a tym samym odpowiadają na oczekiwania klientów z różnych segmentów rynku.
 
Sercem maszyny jest nowoczesna głowica tnąca, która wyróżnia się nowoczesnym systemem kół i pasków. To innowacyjne rozwiązania w tej konstrukcji znacznie ogranicza poziom wibracji podczas pracy, co ma kluczowe znaczenie dla jakości cięcia i trwałości maszyny. Zredukowane wibracje przekładają się także na mniejsze zużycie brzeszczotów oraz wyższą precyzję przecierania, a dodatkowo ograniczają ryzyko błędów i odpadów produkcyjnych.
 
Maszyna pracuje w standardzie na brzeszczocie o szerokości 50 mm, wspieranym przez rolki prowadzące 75 mm, co gwarantuje odpowiednią stabilność cięcia nawet przy pracy z ciężkimi i wymagającymi kłodami. Efektem jest wysoka jakość otrzymywanej tarcicy i powtarzalność wymiarów.

 

Szybciej i bez przestojów?

Dzięki zastosowaniu serwomechanizmu posuwu głowicy w osi góra/dół, operator może w sposób szybki i precyzyjny ustawiać głębokość cięcia, co znacząco skraca czas przygotowania maszyny do pracy przy kolejnych cięciach. Taka automatyzacja procesów pozwala na wyeliminowanie wielu manualnych operacji, które w klasycznych rozwiązaniach zabierały cenny czas i zwiększały ryzyko błędów. Serwomechanizm zapewnia powtarzalność pozycji cięcia, co przekłada się na wysoką jakość i precyzję produktów oraz stabilne parametry produkcyjne.
 
Zakres regulacji wysokości cięcia wynosi od 25 mm do 84 cm, co daje dużą elastyczność w przygotowywaniu różnego rodzaju sortymentu tarcicy. Maszyna została także wyposażona w praktyczne dodatki, takie jak laser wskazujący linię cięcia, który pozwala na szybkie i pewne ustawienie kłody, pantograf chroniący okablowanie przed uszkodzeniami mechanicznymi czy trzyczęściową osłonę brzeszczotu, ułatwiającą bieżące czynności konserwacyjne. Dodatkowo, wbudowana korowarka oczyszcza ścieżkę cięcia przed każdym przejazdem brzeszczotu, co znacząco wpływa na jego żywotność i jakość otrzymywanego produktu.

Reklama

 

Solidna konstrukcja

Wzmocnione łoże maszyny umożliwia obróbkę kłód o długości od 1,8 do 6,1 metra, przy czym istnieje możliwość dalszego przedłużania, dostosowując maszynę do specyfiki produkcji danego zakładu. Zastosowanie poprzecznych łoży daszkowych skutecznie zapobiega gromadzeniu się trocin, błota czy innych zanieczyszczeń, które mogłyby wpływać na precyzję cięcia lub trwałość elementów ruchomych.
 
Centralny docisk na podwójnym pręcie oraz trzy solidne opory boczne zapewniają skuteczne zabezpieczenie kłody podczas przecierania. Kłody są pozycjonowane z pomocą dwóch dwukierunkowych obracaków łańcuchowych oraz rolki poziomującej, co ułatwia obsługę nawet najcięższych i najbardziej wymagających materiałów.
 
Dodatkowo, rolka absorpcyjna zmniejsza uderzenie odcinanej deski przy zakończeniu cięcia, co wpływa korzystnie na żywotność całej konstrukcji oraz minimalizuje ryzyko uszkodzenia materiału. Przenośnik taśmowy ułatwia odbiór i dalszy transport odciętych elementów, umożliwiając sprawną integrację traka z pozostałymi elementami linii produkcyjnych.

 

Nowoczesna ergonomia pracy i intuicyjne sterowanie

Wood-Mizer, tworząc model WM2500, zwrócił szczególną uwagę na komfort pracy operatora, mając świadomość, że wydajność produkcji zależy nie tylko od samej maszyny, ale także od warunków, w jakich pracują ludzie. Dlatego stację sterującą umieszczono na podwyższeniu, zapewniając operatorowi lepszy widok na proces cięcia oraz ułatwiając obsługę maszyny. Wygodny, regulowany fotel, uchwyt na telefon i kubek oraz porty USB na stacji sterującej to drobiazgi, które jednak realnie wpływają na komfort pracy w wielogodzinnych cyklach produkcyjnych.
 
Obsługa maszyny jest intuicyjna – joystick pozwala w łatwy sposób sterować posuwem głowicy, uruchamiać brzeszczot oraz korowarkę. Ekran dotykowy umożliwia zapamiętywanie ustawień, dostosowanie prędkości posuwu czy bieżące monitorowanie parametrów pracy. Cały pulpit sterowniczy zaprojektowano z myślą o intuicyjności i ergonomii, dzięki czemu nawet mniej doświadczony operator szybko opanuje obsługę maszyny.
 
Hydrauliczny system manewrowania kłodą pozwala na precyzyjne i szybkie operowanie nawet najcięższym materiałem. Operator z poziomu pulpitu może sterować załadunkiem kłody, jej poziomowaniem, obracaniem, wysuwaniem opór bocznych oraz dociskiem. Dzięki wydajnej hydraulice wszystkie te czynności wykonywane są sprawnie i bez wysiłku, co znacząco przyspiesza cały proces produkcyjny.

 

Reklama

Elastyczność w rozwoju – jeden trak, wiele możliwości rozbudowy

Model WM2500 doskonale sprawdzi się jako element większego systemu tartacznego. Dzięki jednolitej wysokości łoża we wszystkich przemysłowych modelach Wood-Mizer możliwa jest łatwa rozbudowa linii produkcyjnej o dodatkowe urządzenia – traki, przenośniki, stoły sortujące czy linie do rozkroju bocznego. To rozwiązanie pozwala firmom elastycznie dostosowywać swoje możliwości produkcyjne do rosnących zamówień i zmieniających się potrzeb rynku.
 
Wood-Mizer oferuje także kompleksowe, spersonalizowane linie technologiczne, które projektowane są z myślą o konkretnej specyfice danego zakładu, uwzględniając indywidualne wymagania produkcyjne, logistyczne i organizacyjne.

 

Nowoczesna technologia, która wspiera rozwój biznesu

Wprowadzając trak WM2500, Wood-Mizer po raz kolejny potwierdza swoje zaangażowanie w rozwój innowacyjnych, wydajnych i dostępnych technologii dla przemysłu drzewnego. WM2500 to maszyna, która pozwala firmom osiągać wyższy poziom produktywności, poprawić jakość wytwarzanych produktów, zoptymalizować koszty oraz sprostać coraz wyższym wymaganiom klientów. Dzięki modułowej konstrukcji i przemyślanym rozwiązaniom technicznym urządzenie to rośnie razem z firmą, wspierając ją na każdym etapie rozwoju.
 
Trak przemysłowy WM2500 jest dostępny w sprzedaży w globalnej sieci dystrybucyjnej Wood-Mizer. Szczegółowe informacje oraz indywidualne oferty dostępne są na stronie www.woodmizer.pl lub bezpośrednio u lokalnych przedstawicieli firmy.



Czytaj dalej

Galeria

Wiodące, międzynarodowe targi Interzum konsekwentnie napędzają zrównoważoną transformację

Z około 60 000 odwiedzających z 157 krajów i ponad 1 600 wystawcami z 57 krajów, interzum 2025 potwierdziły swoją pozycję jako wiodąca na świecie platforma dla branży produkcji mebli i aranżacji wnętrz.

Dodane:

/

Z około 60 000 odwiedzających z 157 krajów i ponad 1 600 wystawcami z 57 krajów, interzum 2025 potwierdziły swoją pozycję jako wiodąca na świecie platforma dla branży produkcji mebli i aranżacji wnętrz. Przez cztery dni Kolonia stała się międzynarodową sceną dla innowacyjnych materiałów, inteligentnych komponentów i nowoczesnych technologii, które będą kształtować domy i miejsca pracy przyszłości. Wyczuwalny duch optymizmu, pogłębione rozmowy i gotowość do wprowadzania zmian były cechami charakterystycznymi tegorocznej edycji targów.

 

Centralnym motywem wydarzenia było hasło „Rethinking Resources: Circular and Bio-based Solutions” (Nowe spojrzenie na zasoby: rozwiązania cyrkularne i biopochodne), które wyrażało determinację branży, by aktywnie uczestniczyć w budowaniu przyszłości opartej na efektywnym i zrównoważonym wykorzystaniu zasobów.

Potwierdzenie roli lidera
 
– Interzum 2025 ponownie dostarczyły przekonującego dowodu na to, że są wiodącą platformą kształtowania przestrzeni życiowych przyszłości – skomentował Oliver Frese, dyrektor operacyjny Koelnmesse. – Opinie zebrane od naszych wystawców potwierdzają, że profil odwiedzających był wyjątkowo wysoki jakościowo, a rozmowy odbywały się na najwyższym profesjonalnym poziomie. Kolonia ponownie zasłużyła na swoją reputację jako doskonałe miejsce dla międzynarodowych targów wnętrz i mebli. Dzięki współpracy z zaangażowanym sektorem tworzymy tutaj wydarzenia o globalnym zasięgu.

 

Globalna społeczność branży spotkała się w Kolonii

Interzum 2025 zgromadziły w Kolonii międzynarodową czołówkę dostawców dla branży meblarskiej i aranżacji wnętrz. Odwiedzający z najważniejszych rynków sprzedaży przybyli, by omawiać najnowsze trendy, nawiązywać strategiczne partnerstwa i szukać praktycznych odpowiedzi na aktualne wyzwania. Najliczniej reprezentowane kraje to Włochy, Chiny, Hiszpania, Polska i Niderlandy. Międzynarodowy charakter targów odzwierciedlał także skład wystawców – podkreślając globalne znaczenie tematów poruszanych w Kolonii.

 

Reklama

Temat przewodni „Rethinking Resources” w centrum uwagi branży

Hasło przewodnie „Rethinking Resources: Circular and Bio-based Solutions” przewijało się przez wszystkie hale targowe. Od pianek z recyklingu po odzyskiwane włókna z płyt MDF i HDF oraz systemy recyklingu cynku – zrównoważony rozwój był dominującym tematem na stoiskach wielu firm.

Dzięki trzem strefom tematycznym – Function & Components, Materials & Nature oraz Textile & Machinery – targi zaprezentowały kompleksowy przegląd rynku, pełen innowacji i specjalistycznej wiedzy. W Kolonii miało też miejsce wiele premier produktowych, co pokazuje, jak dynamicznie rozwija się branża.

 

Inspiracje na przyszłość: interzum jako platforma trendów i wymiany wiedzy

Motyw przewodni Interzum 2025 znalazł odzwierciedlenie nie tylko w prezentacjach wystawców, lecz także w bogatym programie wydarzeń. Trzy fora tematyczne interzum Trend Forum zagłębiały się w kluczowe zagadnienia dotyczące przyszłości branży – od materiałów biocyrkularnych i projektowania mebli z myślą o efektywności surowcowej, po Cyfrowy Paszport Produktu jako klucz do gospodarki o obiegu zamkniętym.
 
Scena Trend Stage była ponownie centrum wiedzy targów. Znani eksperci przedstawiali prezentacje, w których analizowali trendy globalne, omawiali sytuację rynkową i środowisko regulacyjne. Scena Interzum Product Stage wzbogaciła program o konkretne wskazówki dotyczące nowych produktów, dobrych praktyk i strategii przyszłościowych – prosto od źródła. Wszystkie te wystąpienia pokazały jasno: branża nie stoi z boku, ale aktywnie napędza zmiany.

 

Reklama

Interzum award 2025

Jak co roku, szczególnym punktem programu była ceremonia Interzum award. W 2025 roku konkurs został rozszerzony o nową kategorię specjalną „Rethinking Resources”, która nawiązywała do głównego tematu targów. Spośród 146 zgłoszeń nadesłanych przez 80 firm z 23 krajów, jury ekspertów wyłoniło 66 wyjątkowo innowacyjnych produktów – w tym dwanaście uhonorowano najwyższym wyróżnieniem „Best of the Best”.

Nagrodzone produkty prezentowano w specjalnej ekspozycji przy Boulevard North, która cieszyła się dużym zainteresowaniem odwiedzających.

 

Spotkania twarzą w twarz, dialog i społeczność: #ILoveMyinterzum

W ramach inicjatywy #ILoveMyinterzum – interaktywnej przestrzeni do spotkań z codziennymi happy hours – organizatorzy postawili w tym roku na bezpośrednie rozmowy i sieciowanie.
Format ten stworzył nowe strefy rozmów w luźnej atmosferze, wzmacniając długofalowo międzynarodowe więzi w branży.

 

Reklama

Spojrzenie w przyszłość

Interzum 2025 pokazały siłę innowacyjności tej branży – i jej silne dążenie do zrównoważonej zmiany – podsumował Matthias Pollmann, wiceprezes ds. zarządzania targami w Koelnmesse. – Już teraz patrzymy w stronę kolejnej edycji i chcemy nadal wspierać ten proces transformacji oraz inspirować do powstawania nowych idei. Naszym celem jest, aby interzum pozostały miejscem, gdzie globalne trendy są nie tylko omawiane, lecz realnie kształtowane.
Więcej informacji: interzum.com

 
Kolejna edycja targów interzum odbędzie się w Kolonii w dniach 11–14 maja 2027 roku.

 

Najważniejsze dane interzum 2025
W targach interzum 2025 wzięło udział 1 616 firm z 57 krajów, zajmując łączną powierzchnię brutto 176 000 m². Aż 86% wystawców pochodziło spoza Niemiec. Według szacunków, również uwzględniających ostatni dzień wydarzenia, targi odwiedziło około 60 000 gości branżowych ze 157 krajów, z czego około 77% przybyło z zagranicy.
spod znaku interzum: interzum guangzhou (Chiny), interzum bogotá (Kolumbia), interzum jakarta (Indonezja) i interzum forum italy (Włochy). Nowością w ofercie Koelnmesse jest FSB Sports Show Riyadh w Arabii Saudyjskiej.

 

Koelnmesse – globalna inspiracja dla przestrzeni prywatnych, komercyjnych i publicznych
Koelnmesse to światowy lider w organizacji targów branżowych związanych z przestrzenią mieszkalną, kontraktową i publiczną. Oprócz wydarzeń takich jak imm cologne, w Kolonii odbywają się także prestiżowe imprezy, jak interzum, ORGATEC, spoga+gafa, FSB i aquanale. Targi te kompleksowo obejmują segmenty wnętrzarskie, dostawców dla przemysłu meblarskiego i wykończeniowego, nowoczesne środowiska pracy, styl życia w ogrodzie, przestrzenie publiczne, obiekty sportowe i rekreacyjne, a także wellness i spa. Koelnmesse dynamicznie rozwija także portfolio na rynkach wzrostu na całym świecie – w tym La Feria De Diseño Medellín w Kolumbii, ORGATEC TOKYO w Japonii, ORGATEC INDIA w Mumbaju, ORGATEC WORKSPACE w Rijadzie oraz wydarzenia spod znaku interzum: interzum guangzhou (Chiny), interzum bogotá (Kolumbia), interzum jakarta (Indonezja) i interzum forum italy (Włochy). Nowością w ofercie Koelnmesse jest FSB Sports Show Riyadh w Arabii Saudyjskiej.

Reklama


Czytaj dalej

Popularne