Connect with us

Technika, technologie, nowości

Właściwe inwestycje uskrzydlają biznes

Z wizytą w firmie STOLPOL Lange i Wspólnicy Spółka Jawna

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Z wizytą w firmie STOLPOL Lange i Wspólnicy Spółka Jawna


Firma STOLPOL Lange i Wspólnicy Spółka Jawna z Drożysk Wielkich rozpoczęła działalność 32 lata temu jako producent mebli i wyposażenia wnętrz. Kryzys w latach 90. sprawił, że zakład wprowadził do oferty bardzo popularne drewniane konie na biegunach. Dzięki temu udało się odrobić straty i zażegnać problemy. Sprzedając zapasy swojego materiału dębowego, właściciele Konrad Lange i Roman Lange, nawiązali kontakt z producentem schodów, dla którego w pewnym czasie wykonali małe zlecenie. Od tego czasu STOLPOL przeszedł ogromną metamorfozę i dziś samodzielnie produkuje doskonałej jakości schody drewniane, które trafiają w większości na rynki zachodnie. Jak wyjaśniają właściciele, to dzięki trafnym inwestycjom udało się zwiększyć liczbę i jakość produkowanych wyrobów.

Zaczęło się od mebli, w kryzysie pomogły konie bujane

– Rozpoczęliśmy działalność 1 września 1990 roku – mówi Konrad Lange, współwłaściciel firmy STOLPOL. – Na początku byłem z bratem, a pomagał nam jeden pracownik. W tym czasie zakład produkował meble oraz wyposażenie do biur i wystroje banków. To trwało przez około trzy lata. Następnie zajęliśmy się produkcją zabawek z drewna, głównie koni bujanych z twardego drewna bukowego. Zmiana produkcji na tak wczesnym etapie wynikała z tego, że rynek meblowy w tym czasie bardzo się załamał i sprzedaż po prostu nie szła. Trzeba było szukać alternatywy. Podjęcie takiej produkcji pomogło nam wyjść z kłopotów. Doszło do tego, że nawet mieliśmy już spotkanie z komornikiem, ponieważ wyprodukowane i zafakturowane meble nie przynosiły dochodów, a o zapłatę podatku VAT już domagał się urząd.
– Ten kryzys trwał krótko. Jednak były to trudne cztery miesiące na rynku, kiedy w sklepach wszystko stało i nie było żadnej sprzedaży – dodaje Roman Lange, drugi z właścicieli zakładu. – Potem nastąpiło odbicie i ruszyła dalsza sprzedaż. Wróciliśmy do pełnej płynności i meble zaczęły schodzić z półek sklepowych.

A może schody?

– W międzyczasie mieliśmy także trochę grubego dębu do sprzedania. Zakupiliśmy drewno z lasu, przetarliśmy i zostawiliśmy do sezonowania. Były to grubości rzędu 7 cm, które chcieliśmy sprzedać w tych kryzysowych czasach – wyjaśnia Konrad Lange. – Przyjechało do nas dwóch klientów z Piły zajmujących się w tym czasie produkcją schodów. Sprzedaliśmy ten materiał, ale zostaliśmy jednocześnie zapytani, czy nie jesteśmy zainteresowani produkcją schodów. Wtedy narodził się pomysł, by się tym zająć.
– Kończąc powoli produkcję koni bujanych, rozpoczęliśmy wytwarzanie pierwszych schodów – tłumaczy Roman Lange. – Nasze pierwsze schody skierowaliśmy na rynek zachodni, do niemieckiego dewelopera, który je zakontraktował. Na początku wykonaliśmy klejonkę, z której byli bardzo zadowoleni, a potem współpraca się rozszerzyła.
– Warto wspomnieć, że to właśnie klienci z Piły, którzy zgłosili się do nas wcześniej po dębowy materiał, w 1994 roku potrzebowali wsparcia i zwrócili się do nas o pomoc w produkcji – oznajmia Konrad Lange.

 

Reklama



Od stolarza do eksperta

– Nie mieliśmy żadnego doświadczenia w zakresie produkcji schodów poza wykształceniem stolarskim oraz wcześniejszym doświadczeniem w wytwarzaniu mebli – dodaje Roman Lange. – Z biegiem czasu zaczęliśmy nabywać doświadczenie oraz uczyć się dobrych praktyk. Nabyliśmy także niezbędny sprzęt i technologie, które pozwoliły rozwinąć skrzydła. Uczymy się tego produktu na bieżąco, ponieważ bardzo dużo zmienia się w zakresie upodobań klientów, rodzajów produkowanych schodów oraz technologii.

 

Czasy bez komputera

– Kiedy rozpoczynaliśmy samodzielną produkcję schodów w 1994 roku, nie wiedzieliśmy, że było już dostępne oprogramowanie Compass. Ale co ważniejsze, były to czasy, kiedy nie mieliśmy jeszcze komputera. Zatem całe planowanie opierało się na rysowaniu na papierze – wyjaśnia Konrad Lange. – Używaliśmy dużego arkusza papieru, na którym kreśliliśmy wszystko w skali 1:4, a jeśli chodzi o policzki, to 1:10. Rysunki były następnie przenoszone na elementy oraz wycinane ręcznie i odpowiednio dopasowywane.

 

Schody idą jak burza

– Po pierwszym etapie prac wyprodukowaliśmy już kilka kompletów schodów. To właśnie w tym czasie nastąpiła decyzja o zaprzestaniu produkcji koni bujanych – zapewnia Roman Lange.
– Od pierwszego zamówienia, kiedy wytworzyliśmy schody dla odbiorcy w Niemczech, pojawiały się kolejne. Lista zamówień sama się rozrastała i pojawiało się coraz więcej chętnych. Po około dwóch latach samodzielnych produkcji schodów w trzy osoby, zaczęliśmy przyjmować kolejnych pracowników. Na początku byli to uczniowie, których wyszkalaliśmy, a następnie zatrudnialiśmy. Niektórzy z nich są z nami do dzisiaj. Wraz z pojawiającą się na coraz większą liczbą zamówień, uczniowie także lepiej się doszkalali i specjalizowali w tej dziedzinie – informuje Konrad Lange.

Reklama



 

Nadszedł czas na inwestycje

– Pierwszą inwestycją był zakup oprogramowania Compass. Był to rok 1995, kiedy produkowaliśmy do dziesięciu kompletów schodów miesięcznie za pomocą kreślenia na papierze – wyjaśnia Roman Lange. – To oprogramowanie umożliwiało drukowanie wydruków w skali 1:1. Naklejało się je na elementy, dzięki czemu obróbka odbywała się już inaczej. Takie rozrysowanie znacznie pomagało w produkcji.

 

Dobrać odpowiednie maszyny

– Po około dwóch latach pojawiła się u nas firma Weinig. Pierwszy kontakt z przedsiębiorstwem mieliśmy w roku 1997, ale musiało „upłynąć trochę wody” zanim dokonaliśmy zakupu – wspomina Konrad Lange. – Pierwszymi urządzeniami zakupionymi w 2003 roku były: strugarka Unimat 23 E i wielopiła Raiman UniRip 310. Chodziło o to, aby efektywnie rozcinać elementy i strugać je dokładnie do sklejania. Zależało nam na dobrej jakości.
– Wcześniej, w 2001 roku, zakupiliśmy centrum obróbcze innej firmy, które zastąpiło natenczas niewydajne urządzenia. Po strugarce Weinig, w 2007 i 2012 roku dokupiliśmy także inne maszyny – mówi Roman Lange.
– W 2012 roku dokupiliśmy drugą wielopiłę Weinig oraz optymalizerkę Dimter Opticut Weinig – dodaje Konrad Lange. – Niedawno do zakładu dołączyła też strugarka czterostronna Weinig Profimat 50, jako kolejne stanowisko robocze.

 

Reklama



Maszyny z dublerami

– Weinig Profimat 50 zakupiliśmy nieco asekuracyjnie, w razie awarii innych urządzeń, bowiem obecnie nie możemy pozwolić sobie na przestoje. Przy dzisiejszej produkcji staramy się, aby każdy sprzęt miał dublera – wyjaśnia Roman Lange.
– Wszystkie nasze sprzęty mamy podwójnie: wielopiły, strugarki i szlifierki oraz cztery centra obróbcze – dodaje Konrad Lange. – Dublowanie maszyn zapewnia duże bezpieczeństwo w razie ewentualnych awarii. Nie musimy martwić się o żadne przestoje.

 

Urządzenia dopasowane do potrzeb produkcji

– Potrzeby zgłaszane przez firmę STOLPOL były tak jasne, wynikające z ich wieloletniego doświadczenia, że dopasowanie maszyny do potrzeb było bardzo łatwe – oznajmia Andrzej Warzych, przedstawiciel regionalny Grupy Weinig. – Firma sama określiła liczbę wrzecion, potrzebę rowkowanego stołu. Jedyna dyskusja dotyczyła automatycznego ustawiania. Przedsiębiorstwo zdecydowało się na to rozwiązanie w swoim nowym Profimat 50, dzięki temu maszyna sama pozycjonuje się na szerokość i wysokość. Ma również praktyczną pamięć, do której można wprowadzić kilka profili i wywołać je w dowolnym momencie.
– Wybór maszyny był prosty, ponieważ urządzenie zaproponowane przez pana Andrzeja doskonale wpisywało się w nasze potrzeby i nie było sensu więcej na ten temat dyskutować – mówi Konrad Lange. – Do naszego profilu dobrano odpowiedni sprzęt. Propozycja była tak trafna, że nie jest to maszyna ani zbyt duża, ani słaba, po prostu idealna na nasze potrzeby.

 

Zmiana urządzeń i sposobu pracy

– Stół rowkowany był dla nas bardzo ważnym elementem. Tak samo jak istotne było wcześniej mobilne wrzeciono, które na początku bardzo się sprawdzało w naszej produkcji, ponieważ tworzyliśmy różne szerokości elementów. Obecnie jest to bardziej ujednolicone – korzystamy z lameli 50 x 50 mm lub ewentualnie szerszych – około 90 mm, a wcześniej bywało inaczej – tłumaczy Roman Lange.
– Pierwsza maszyna Weinig miała takie wyposażenie, że mogła obrabiać elementy o różnych szerokościach w zakresie 20 – 230 mm jeden za drugim. Po wejściu elementu maszyna go mierzyła i odpowiednio się ustawiała. Teraz wszystko jest bardziej ujednolicone, a ta funkcja w tej pierwszej maszynie nie jest używana. Nowy Profimat 50 nie ma tej funkcji, ponieważ nie jest ona nam teraz potrzebna – dodaje Konrad Lange.

Reklama



 

Stół rowkowany i precyzyjne struganie drewna liściastego

– Warto zwrócić uwagę na stół rowkowany, bardzo ważny przy takiej produkcji. Umożliwia on precyzyjne struganie także drewna liściastego, które ma swoje naprężenia i jest często krzywe. Taki stół pozwala osiągnąć struganie z jakością do klejenia – wyjaśnia Andrzej Warzych.
– Jest to bardzo ważne z punktu widzenia naszej produkcji, bowiem od pewnego czasu kleimy w prasie na gorąco i jakość strugania ma tu istotny wpływ – mówi Roman Lange. – W nowej strugarce Profimat 50 doceniamy przede wszystkim możliwość strugania elementów z drewna liściastego z dobrą równoległością. Uzyskanie jakości do klejenia to podstawowa zaleta i istotna funkcjonalność, która była dla nas ważna i została spełniona.

 

Profimat 50 – niezawodny i elastyczny

Urządzenie wyposażone jest w wytrzymały korpus odlewany i sprawdzonej jakości wrzeciona. Profimat zapewnia wysoką jakość obróbki powierzchni wszystkich elementów. Dzięki kompaktowej budowie nowy nie zajmuje wiele miejsca. Intuicyjna obsługa strugarki zapewnia krótkie czasy przezbrajania, wysokie bezpieczeństwo użytkownika, komfort obsługi oraz bezpieczną pracę. Profimat 50 cechuje posuw 5 – 30 m/min. Do dużych zadań można opcjonalnie doposażyć maszynę do szerokości 260 mm (w standardzie szerokość wynosi 230 mm).

 

Reklama



Rzetelna współpraca

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z kooperacji z firmą Weinig – informuje Konrad Lange. – W przypadku pierwszych maszyn czas wdrożenia – od zamówienia do uruchomienia – wyniósł około 3 miesięcy. Ostatnia inwestycja została uruchomiona po 6 miesiącach oczekiwania. Jesteśmy także zadowoleni z serwisu. Jeśli pojawia się jakiś problem, to reakcja jest bardzo szybka. Mamy także stały dostęp do części serwisowych. Zawsze jest to bardzo szybka reakcja, po rozmowie telefonicznej otrzymujemy części w ciągu dwóch dni. Byliśmy także zadowoleni z gwarancji, w trakcie której nic się nie zepsuło.

 

Odpowiednio wyposażeni i gotowi na kolejne inwestycje

– Przeszliśmy w tym roku na system pracy jednozmianowej, co może w przyszłości wymusić kolejne inwestycje. Obecnie jesteśmy dobrze zaopatrzeni. W ubiegłym roku dodatkowo poza centrum zakupiliśmy także prasę oraz szlifierkę. Do obecnej liczby produkowanych wyrobów nasz park maszynowy jest wystarczający – dodaje Roman Lange.
– Jesteśmy jednak przygotowani do ewentualnych, kolejnych inwestycji – mamy miejsce w zakładzie oraz podłączone zaawansowane odciągi. Co ważne, w przypadku chęci zakupu dodatkowych maszyn nie musimy rozbudowywać systemu wentylacji odciągu trocin – informuje Konrad Lange.

 

Wyzwania obecnej sytuacji

– Jeśli mowa o inwestycjach, to pojawia się pytanie – jak będzie wyglądał rynek – dodaje Konrad Lange. – Poprzedni rok, mimo pandemii, przyniósł nam sporo zleceń i był rekordowy pod względem zamówień. Były też pewne problemy, na przykład z zakupem materiału oraz jego cenami. W odpowiednim czasie trzeba było zareagować podwyżkami. Oczywiście pojawiają się tu ryzyko oraz pytanie – czy po podwyżce ktoś kupi dany towar. Mawiamy, że „jedziemy na jednym wózku” z naszymi klientami i wszystkie podwyżki muszą być wyważone.
– Obecnie nie ma problemu z surowcem, jest dostępny – informuje Roman Lange. – Od 2020 roku nie mieliśmy sytuacji, że musieliśmy zatrzymać produkcję przez brak jakiegoś materiału. Teraz dostrzegamy kłopoty z lakierami, bowiem brakuje surowców ich produkcji. Zauważamy również zawirowania związane z wojną. Na nasz rynek wpływało sporo drewna z Ukrainy czy płyt z Białorusi oraz Rosji i na pewno to się odciśnie piętnem. Już teraz brakuje sklejek na rynku. My ich nie używamy, ale wiemy o kłopotach producentów podłóg warstwowych. Musimy pamiętać, że łańcuchy dostaw mogą być bardziej zachwiane.
– Problemem obecnych czasów jest także energia – mówi Konrad Lange. – To między innymi z powodu kosztów energetycznych przeszliśmy na system jednozmianowy, ale mogliśmy sobie na to pozwolić dopiero po inwestycji. Pozwoliły nam na to: powierzchnia oraz więcej maszyn, bo do tej pory pracowaliśmy w systemie dwuzmianowym. Cena energii w ciągu ostatniego roku dla naszego zakładu wzrosła o 100 proc. To przez przejście na system jednozmianowy zużycie energii spadło o jedną trzecią.

Reklama



 

Schody, okna i drzwi z drewna

STOLPOL obecnie zajmuje się głównie produkcją schodów, mniej wytwarza okien i drzwi drewnianych. Zakład pracuje na twardym drewnie, głównie są to: dąb, jesion i buk. W sumie około 60 proc. stanowią wyroby z dębu.

Głównie eksport

Na początku firma sprzedawała schody tylko na rynek niemiecki, potem trochę na krajowy. W 2008 roku pojawiło się załamanie po stronie zachodniej i wtedy 60 proc. produkcji trafiało na polski rynek. Obecnie powróciła ona do tendencji głównie eksportowej, bowiem 80 proc. wysyłane jest na rynek zagraniczny.

  • Kurier Drzewny

    Od lewej: Michael Huchwajda, Weinig; Konrad Lange, STOLPOL i Andrzej Warzych, Weinig przy najnowszej inwestycji w firmie STOLPOL (strugarka czterostronna Weinig Profimat 50). Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Od lewej: Michael Huchwajda, Weinig; Roman Lange, Konrad Lange, STOLPOL i Andrzej Warzych, Weinig. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Dzięki kompaktowej budowie Profimat 50 nie zajmuje wiele miejsca. Intuicyjna obsługa strugarki zapewnia krótkie czasy przezbrajania, wysokie bezpieczeństwo użytkownika, komfort obsługi oraz bezpieczną pracę. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Dzięki kompaktowej budowie Profimat 50 nie zajmuje wiele miejsca. Intuicyjna obsługa strugarki zapewnia krótkie czasy przezbrajania, wysokie bezpieczeństwo użytkownika, komfort obsługi oraz bezpieczną pracę. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Profimat 50 pozwala na struganie elementów z drewna liściastego z dobrą równoległością. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Profimat 50 pozwala na struganie elementów z drewna liściastego z dobrą równoległością. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Stół rowkowany w nowej maszynie Profimat 50 umożliwia precyzyjne struganie także drewna liściastego, które ma swoje naprężenia i jest często krzywe. Taki stół pozwala osiągnąć struganie z jakością do klejenia. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Firma STOLPOL docenia nowy Profimat 50 przede wszystkim za możliwość uzyskania jakości do klejenia to podstawowa zaleta i istotna funkcjonalność, która była dla nas ważna i została spełniona. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Poprzednie inwestycje w maszyny Weinig w firmie STOLPOL to (od góry): wielopiła Raimann ProfiRip KR 310, Unimat 23 E oraz pilarka optymalizująca serii OptiCut S 90. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Poprzednie inwestycje w maszyny Weinig w firmie STOLPOL to (od góry): wielopiła Raimann ProfiRip KR 310, Unimat 23 E oraz pilarka optymalizująca serii OptiCut S 90. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Poprzednie inwestycje w maszyny Weinig w firmie STOLPOL to (od góry): wielopiła Raimann ProfiRip KR 310, Unimat 23 E oraz pilarka optymalizująca serii OptiCut S 90. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Inwestycje w maszyny Weinig pozwoliła na wytwarzanie doskonałej klejonki. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    STOLPOL obecnie zajmuje się głównie produkcją schodów, mniej wytwarza okien i drzwi drewnianych. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Zakład pracuje na twardym drewnie, głównie są to: dąb, jesion i buk. W sumie około 60 proc. stanowią wyroby z dębu. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Drzwi z oferty firmy także cieszą się dużą popularnością. Fot. STOLPOL

  • Kurier Drzewny

    Około 80 proc. produkcji trafia zagranicę. Fot. KD MEDIA

  • Kurier drzewny

    Około 80 proc. produkcji trafia zagranicę. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    STOLPOL wytwarza wyroby w różnorodnym stylu i wykończeniu. Fot. STOLPOL

  • Kurier Drzewny

    STOLPOL wytwarza wyroby w różnorodnym stylu i wykończeniu. Fot. STOLPOL

  • Kurier Drzewny

    Właściwe inwestycje uskrzydlają biznes

  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@aktualnosci.kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Czytaj dalej
Reklama

Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Technika, technologie, nowości

Wood-Mizer ExtraCUT – nowa generacja brzeszczotów dla profesjonalistów

Innowacje w technologii tartacznej

Dodane:

/

Do oferty światowego lidera rozwiązań tartacznych „dołącza” brzeszczot ExtraCUT, który dzięki unikalnej konfiguracji zębów zapewnia wyjątkową efektywność, wydłużoną żywotność oraz doskonałą jakość cięcia, odpowiadając na rosnące wymagania współczesnego przetwórstwa drewna.

Opr. W.M., źródło: Wood-Mizer

 

Innowacyjna geometria i technologia stellitowania

Brzeszczot ExtraCUT cechuje się typową konstrukcją zębów typu lewy-prawy-prosty, lecz w tej konfiguracji ząb prosty jest pokryty stellitem, natomiast zęby lewe i prawe są hartowane indukcyjnie, co gwarantuje wyjątkową trwałość w najbardziej wymagających warunkach pracy. Dzięki takiemu połączeniu brzeszczot zapewnia gładsze cięcie przy mniejszej ilości wytwarzanych trocin. Niedawne testy potwierdziły, że taka konstrukcja pozwala wydłużyć żywotność narzędzia o około 30% w porównaniu do standardowych brzeszczotów.

 

Jakość stali fundamentem precyzji

Brzeszczoty ExtraCUT wyróżniają się wysokiej jakości taśmą stalowąWood-Mizer, znaną ze swojej wytrzymałości i stabilności, co stanowi istotną przewagę nad produktami wykorzystującymi stal niższej jakości. Precyzję cięcia dodatkowo zwiększa fakt, że zęby są profesjonalnie szlifowane, a nie wybijane na prasie, co zapewnia im stabilną geometrię i większą dokładność. Dzięki temu brzeszczot gwarantuje niezawodną pracę nawet podczas intensywnej obróbki drewna twardego lub surowca z dużą ilością sęków. Firma Wood-Mizer, jako jeden z nielicznych producentów wytwarzających własne brzeszczoty, dba o rygorystyczną kontrolę jakości na każdym etapie – od surowej stali po gotowy produkt.

Reklama

 

Większa produktywność i łatwa konserwacja

W codziennej pracy tartacznej ExtraCUT oferuje znaczną uniwersalność, pozwalając na przecieranie mieszanych kłód różnych gatunków bez konieczności wymiany brzeszczotu. Przekłada się to bezpośrednio na większą produktywność i ograniczenie przestojów. Nawet w trudnych materiałach, takich jak suche świerki, brzeszczot zapewnia wysoką precyzję wymiarową i powtarzalną grubość desek. Użytkownicy zwracają uwagę, że uzyskana powierzchnia jest na tyle czysta i gładka, że często nie wymaga dalszej obróbki. Co istotne dla właścicieli tartaków, ExtraCUT jest w pełni kompatybilny ze standardowymi urządzeniami Wood-Mizer do ostrzenia i rozwierania, co czyni jego wdrożenie wyjątkowo prostym.

5 zalet pił ExtraCut:
• Gładka powierzchnia cięcia często niewymagająca dalszej obróbki.
• Żywotność wydłużona o około 30% dzięki stellitowaniu i hartowaniu.
• Uniwersalność umożliwiająca cięcie różnych gatunków drewna bez wymiany brzeszczotu.
• Wysoka precyzja wymiarowa desek nawet w trudnym materiale.
• Łatwa regeneracja na istniejących maszynach do regeneracji Wood-Mizer.



Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

100 lat doświadczenia i 200% polskich innowacji

Sklejka w budownictwie prefabrykowanym i nie tylko. Odpowiedź PAGED Plywood na zmieniające się potrzeby rynku

Dodane:

/

Ponad sto lat historii, pięć zakładów produkcyjnych w Polsce i Estonii, jedno z najnowocześniejszych laboratoriów badawczo-rozwojowych na świecie i najbardziej rozbudowana oferta sklejek specjalistycznych w Europie – PAGED Plywood to dziś synonim jakości, innowacji i odpowiedzialności. Firma jest polska, ale jej produkty trafiają na rynki ponad 40 krajów. Od dziesięcioleci jest zaufanym partnerem branży budowlanej – dostarczając rozwiązania, które odpowiadają na realne potrzeby wykonawców, architektów i inwestorów.

 

Nowe wymagania budownictwa – prefabrykacja, tempo, odporność

Szybkość realizacji inwestycji, oszczędność materiałowa, lepsza organizacja procesów i redukcja śladu węglowego to dziś priorytety dla sektora budowlanego. Odpowiedzią na te wyzwania jest dynamiczny rozwój prefabrykacji drewnianej i budownictwa modułowego.

 
W tych obszarach Paged oferuje dedykowaną linię sosnowych sklejek konstrukcyjnych: od ognioodpornej Paged ThickPly FR, przez wysoce odporną na wilgoć Paged DryGuard, ognioodporną i wodoodporną Paged DryGuard FR, aż po Paged MouldGuard — stworzoną z myślą o środowiskach o podwyższonej wilgotności i ryzyku rozwoju pleśni.

 
Cała rodzina sklejek konstrukcyjnych Paged została zaprojektowana tak, aby odpowiedzieć na różne potrzeby i sprostać wymaganiom charakterystycznym w różnych miejscach aplikacji. Wszystkie łączy wysoka wytrzymałość, sztywność, stabilność wymiarowa i odporność w długim okresie użytkowania, co jest gwarancją funkcjonalności i bezpieczeństwa konstrukcji.

 
Dodatkowym atutem oferty PAGED Plywood jest możliwość pełnej obróbki CNC – w tym cięcia na wymiar, wiercenia, frezowania i zabezpieczenia krawędzi. To rozwiązanie pozwala uzyskać gotowe elementy konstrukcyjne bez konieczności dalszego przetwarzania przez firmę prefabrykacyjną.

Reklama

 

Prefabrykacja betonowa, szalunki i rusztowania – wytrzymałość, bezpieczeństwo, wydajność

Sklejki filmowane doskonale sprawdzą się w prefabrykacji betonowej i deskowaniu szalunków. W tych zastosowaniach kluczowe znaczenie ma jakość formowanej powierzchni, liczba cykli użycia, a także odporność mechaniczna i chemiczna. Paged oferuje zaawansowane produkty takie jak Paged Master Form – klasyczna sklejka pokryta filmem fenolowym o wysokiej odporności na ścieranie i odkształcanie, oraz innowacyjna Paged Ultra Form z warstwą polipropylenową, odporna na działanie środków chemicznych i zapewniająca do 70 cykli użycia.

 
Paged dostarcza również filmowane sklejki antypoślizgowe. Są to m.in. Paged Mesh i Paged Hexa – z tłoczeniami w kształcie siatki i heksagonu – które znajdują zastosowanie w platformach roboczych i pomostach rusztowaniowych, oferując bezpieczeństwo i trwałość w intensywnym użytkowaniu.

 

Zdrowe, estetyczne i ekologiczne wnętrza

Paged rozwija także ofertę dla segmentu wnętrz – zarówno publicznych, jak i komercyjnych. Linia Paged DesignPly to sklejki z wykończeniem HPL, odporne na zarysowania i łatwe w utrzymaniu, dostępne w kilku popularnych obecnie dekorach. Doskonale sprawdzają się w hotelach, biurach, szkołach i przestrzeniach komercyjnych.
 
Dla architektów i inwestorów szukających rozwiązań przyjaznych zdrowiu i środowisku, Paged przygotował takie unikalne produkty jak: Paged GreenPly, Paged FreePly i Paged FreePly Nature. Pierwszy to najbardziej ekologiczne rozwiązanie w całym portfolio. Sklejka ta wytwarzana jest na bazie biożywic, wyłącznie na bazie roślinnej, wolnej od formaldehydu. Produkt w całości biodegradowalny i rekomendowany wszędzie tam, gdzie najwyższym priorytetem jest zdrowie i środowisko, np. do wnętrz dla dzieci, gastronomii i obiektów wymagających certyfikacji zdrowotnej. Kolejne – Paged FreePly i FreePly Nature – to także wyroby ze spoiną całkowicie wolną od formaldehydu które spełniają najostrzejsze normy emisji, stworzone dla projektów realizowanych w duchu zrównoważonego rozwoju.

Reklama

 

Wiedza, technologia i certyfikacja

Za innowacyjnością produktów Paged stoi Paged LabTech – centrum badawczo-rozwojowe powstałe w 2019 roku, uznawane za jedno z najnowocześniejszych laboratoriów dla materiałów drewnopochodnych w Europie. To tutaj testowane są nowe technologie, certyfikowane produkty i tworzone rozwiązania przyszłości.
 
Wszystkie kluczowe produkty Paged dostępne są z Deklaracją Środowiskową EPD (Environmental Product Declaration) typu III, co ułatwia ich wykorzystanie w projektach budownictwa zrównoważonego i inwestycjach ubiegających się o certyfikaty LEED, BREEAM czy WELL.

 

Partnerstwo z doświadczeniem

Paged nie dostarcza tylko materiałów – dostarcza sprawdzone, certyfikowane rozwiązania, poparte doradztwem technicznym i zrozumieniem potrzeb projektowych. Niezależnie od tego, czy tworzysz systemy prefabrykowane, projektujesz budynki publiczne, czy rozwijasz innowacyjne wnętrza – PAGED Plywood oferuje kompleksowe wsparcie na każdym etapie realizacji.

 

Reklama

Zapraszamy na BUDMĘ!

Zapraszamy do odwiedzenia stoiska PAGED Plywood na Targach BUDMA, które znajduje się w Hali 3A – nr 41.
Jeśli będziecie chcieli dowiedzieć się więcej od naszych przedstawicieli dobrymi kontaktami są: Marcin Garliński, Business Development Manager odpowiedzialny za rozwój i partnerstwa w sektorze budownictwa; Marzena Tyc-Paulin, Dyrektorka Sprzedaży Krajowej, Grzegorz Suwała – Menedżer Sprzedaży B2B czy Grzegorz Lament, Dyrektor Sprzedaży Paged Trade, spółki dystrybucyjnej Paged Plywood.
 
Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia stoiska Paged Plywood podczas Targów BUDMA.
Znajdziecie nas w hali 3A, stoisko nr 41.
 
Jeśli chcielibyście porozmawiać o szczegółach naszej oferty lub dowiedzieć się więcej o rozwiązaniach Paged dla branży budowlanej, na miejscu będą do Waszej dyspozycji między innymi:
• Marcin Garliński – Business Development Manager odpowiedzialny za rozwój i partnerstwa w sektorze budownictwa,
• Marzena Tyc-Paulin – Dyrektorka Sprzedaży Krajowej,
• Katarzyna Dzieweczyńska, Szefowa Dystrybucji Krajowej,
• Grzegorz Suwała – Szef Sprzedaży B2B,
• Grzegorz Lament – Dyrektor Sprzedaży w Paged Trade, spółce dystrybucyjnej Grupy Paged.
 
Zachęcamy do rozmowy – chętnie opowiemy, jak nasze rozwiązania mogą wesprzeć Wasze projekty.



Czytaj dalej

Galeria

Tam, gdzie pasja spotyka inżynierię. Produkcja schodów w segmencie premium

Kurier Drzewny – w trasie!

Dodane:

/

Firma BIALIC POMAGALSKI, prowadzona przez Marcina Pomagalskiego, to przedsiębiorstwo, które udowadnia, że tradycyjne stolarstwo można z powodzeniem łączyć z najnowocześniejszymi technologiami, osiągając przy tym mistrzowski poziom jakości. Jak się przekonałem – spoiwem jest tutaj pasja, szeroka wiedza, kreatywność oraz pozytywne nastawienie Marcina.

Od wielu lat jestem fanem gitar i podziwiam ich brzmienie, ale także lutniczy kunszt z jakim zostały wykonane. Po prostu nie mogę przejść obojętnie obok pięknego instrumentu. Tak właśnie poznałem Marcina Pomagalskiego, który podczas targów branżowych na swoim stoisku zorganizował konkurs na najlepszą solówkę gitarową.
 
Choć od wielu lat produkuje wysokiej jakości schody, to jego pasją są też gitary. Jego osobista pasja do perfekcji wykracza poza branżę: konstruuje on instrumenty muzyczne, w tym gitary testowane przez Jurka Styczyńskiego z zespołu Dżem, a także ręcznie wykonane i indywidualnie strojone kolumny głośnikowe dla audio maniaków.

 

Przemyślana strategia nie boli

Minął jakiś czas i odwiedziliśmy firmę Marcina, która mieści się w Brzezińce Średzkiej k. Wrocławia. BIALIC POMAGALSKI obsługuje klientów indywidualnych z segmentu klasy premium (głównie z polecenia) oraz klientów strategicznych. Firma realizowała duże inwestycje w Polsce (Wroclavia, PKP, Renoma we Wrocławiu) oraz strategiczne projekty w Europie, takie jak HafenCity w Hamburgu. Właściciel podkreśla, że dzięki widocznej dbałości o jakość na każdym etapie – od selekcji surowca, poprzez klejenie klejem na bazie żywic palifatycznych, który zapobiega schodkowaniu, po końcowe lakierowanie – klienci są w stanie zapłacić więcej za produkt.
 
Podstawą produkcji w BIALIC POMAGALSKI są wyroby z drewna dębowego, które stanowią 90% ogółu produkcji. Marcin przykłada ogromną wagę do selekcji surowca, co świadczy o jego dogłębnej znajomości materiałoznawstwa. Firma kupuje mokre drewno dębowe, przetarte w tartaku, wyłącznie cięte zimą. Ten strategiczny wybór wynika z faktu, że w okresie zimowym mikropory w drewnie kurczą się, co sprawia, że pozyskane drewno jako materiał inżynierski jest dużo lepszy jakościowo.
 
Dzięki ścisłej współpracy ze sprawdzonym dostawcą, BIALIC POMAGALSKI otrzymuje materiał wstępnie wyselekcjonowany, gdzie w 80% jest to „jedynka”. Choć firma płaci za to nieco więcej, 80% kupionego materiału jest gotowe do użycia, co minimalizuje ilość odpadów. W pozostałych 10% produkcji dominuje jesion, wykorzystywany do elementów malowanych kryjąco, ponieważ jest tańszy i ma bardzo zbliżony moduł Younga do dębiny.

 

Jakość zaczyna się od suszenia

Kluczowym elementem w strategii jakościowej firmy BIALIC POMAGALSKI jest posiadanie własnej suszarni, w tym urządzenia marki Eberl. Proces suszenia drewna dębowego o grubości 50 mm w suszarni trwa od dwóch do trzech tygodni, czyli znacznie krócej niż w standardowych komorach.
 
Najważniejszą zaletą jest to, że dzięki technologii Eberl wilgotność jest dokładnie taka sama w całym przekroju materiału, co polepsza jego jakość i zapobiega stratom w barwie. Posiadanie własnej suszarni pozwala firmie na radzenie sobie z wyzwaniami rynkowymi, takimi jak brak materiału, ponieważ suszy we własnym zakresie. Firma stosuje również ryflowane podkładki między warstwami dębu, aby zapewnić przewiew wszędzie w paczce, minimalizując ryzyko odparzeń i śladów po podkładkach.

Reklama

 

Inżynieria schodów dywanowych

Głównym produktem firmy są schody klasy premium, a zwłaszcza schody dywanowe samonośne, które, jak twierdzi Marcin, „przeczą wszelkim zasadom wytrzymałości”. Aby zapewnić bezpieczeństwo konstrukcji, w której brakuje wsparcia (np. ściany lub szkła), firma stosuje zaawansowaną klejonkę, klejąc elementy na przemian skośnie (przynajmniej pięć warstw), aby materiał miał taką samą wytrzymałość na ściskanie i rozciąganie w każdym kierunku.
 
W przypadkach, gdy konstrukcja jest pozbawiona podparcia bocznego, klejonkę dębową wzmacnia się w środku stalowym policzkiem zębatym. Marcin podchodzi do zagadnień konstrukcyjnych z inżynierską precyzją: wylicza strzałkę ugięcia (która może wynosić kilka lub kilkanaście milimetrów) i zleca cięcie policzka zębatego ze stali w formie wstępnie wygiętej, aby podczas montażu schody się wyprostowały. Takie podejście, wymagające szczegółowej wiedzy, sprawia, że konstrukcje są bezpieczne i stylistycznie wyjątkowe.

 

Park maszynowy na „piątkę”

Centra obróbcze umożliwiają w firmie osiąganie wysokiej precyzji oraz dużej szybkości realizacji. Podstawą parku maszynowego są tam maszyny firmy Felder, których wybór był wynikiem świadomej i przemyślanej decyzji. Jak podkreśla Marcin, urządzenia Feldera, a w szczególności duże centra CNC, takie jak modele profit H500 i H50 marki Format4, wyróżniają się masywnością konstrukcji oraz oszczędnością materiałową, co bezpośrednio przekłada się na efektywność pracy.
 
Zastosowanie maszyn Felder w firmie BIALIC POMAGALSKI przynosi szereg wymiernych korzyści. Dzięki lekkiej, a jednocześnie solidnej konstrukcji centrów CNC H500 i H50 możliwe jest znaczące ograniczenie czasów jałowych, co w praktyce skutkuje zwiększeniem ogólnej wydajności.
 
W porównaniu z rozwiązaniami innych producentów, prędkość pracy może być nawet o około 30 procent wyższa, co ma ogromne znaczenie przy realizacji większych i bardziej wymagających projektów.
 
Istotnym atutem parku maszynowego w firmie Marcina jest również posiadanie rzadko spotykanej szlifierki szerokotaśmowej marki Format4 pełniącej funkcję grubościówki o szerokości strugania wynoszącej 135 centymetrów. Tak duży zakres roboczy umożliwia obróbkę bardzo szerokich elementów, w tym między innymi blatów czy stołów o średnicy sięgającej 260 centymetrów, co znacząco poszerza możliwości produkcyjne zakładu.
 
Centra CNC wykorzystywane w BIALIC POMAGALSKI pracują w oparciu o starsze, lecz sprawdzone i niezawodne systemy sterowania. Interfejs WoodFlash oraz oprogramowanie obsługujące TPA CAD są rozwiązaniami doskonale znanymi Marcinowi już od początków wdrażania technologii CNC w Polsce. Ta ciągłość i znajomość systemu przekładają się na stabilność pracy, mniejszą podatność na błędy oraz większy komfort obsługi maszyn.
 
Dokładność oferowana przez maszyny Felder w pełni odpowiada wymaganiom produkcji schodów, gdzie kluczowe znaczenie ma nie tylko precyzja, ale przede wszystkim szybkość obróbki oraz wysoka prędkość przejazdów na biegach jałowych. W tym obszarze zastosowane rozwiązania zapewniają optymalny balans pomiędzy jakością wykonania a efektywnością czasową.
 
Nie bez znaczenia pozostaje również łatwość serwisowania urządzeń. Konstrukcja maszyn Felder jest prosta i przemyślana, co ułatwia ich eksploatację oraz ewentualne naprawy. Dodatkowym atutem jest bardzo sprawna reakcja serwisu producenta, który oferuje szybki dostęp do części zamiennych w cenach uznawanych za znośne i akceptowalne.

 

Reklama

„Firma BIALIC POMAGALSKI udowadnia, że tradycyjne stolarstwo można z powodzeniem łączyć z najnowocześniejszymi technologiami, osiągając przy tym mistrzowski poziom jakości. Spoiwem tego podejścia są pasja, szeroka wiedza, kreatywność oraz konsekwentna dbałość o każdy detal – od selekcji surowca po gotowy produkt.”

 
Uzupełnieniem parku maszyn w przedsiębiorstwie są inne specjalistyczne urządzenia, w tym wielopółkowe prasy do klejenia w wersjach dwu- i trzypółkowych.

Istotną rolę odgrywa także niewielki trak służący do cięcia cienkich warstw drewna, czyli obłogów, które są niezbędne w procesie produkcji podłóg warstwowych wykonywanych na bazie wodoodpornej sklejki.

 

Oprogramowanie i precyzyjny pomiar

Oprócz WoodFlash’a i TPA CAD, firma używała także systemu Compass (Kompas), ale zrezygnowała z jego serwisowania i aktualizacji w latach 2019-2022 z powodu problemów technicznych, które przynosiły więcej kłopotów niż pomocy.

Do dokładnego pomiaru klatek schodowych u inwestorów używane są dalmierze laserowe z enkoderami. Urządzenia te mierzą punkty w przestrzeni 3D, co pozwala na bardzo dokładne zaprojektowanie schodów i minimalizowanie poprawek na budowie. W zakładzie stosowane są także lasery projekcyjne Laplaser, które służą do szybkiego pozycjonowania i mocowania przygotówki oraz przyssawek na maszynach CNC, co znacznie oszczędza czas.

Reklama

 

Technologia i narzędzia dla precyzji

W dążeniu do skracania czasu produkcji i zapewnienia maksymalnej precyzji, firma w 90% wykorzystuje narzędzia marki Leitz (piły, frezy). Choć narzędzia te są droższe, w perspektywie czasu wychodzi to taniej, gdyż są bardziej trwałe, cichsze i lepiej odprowadzają wiór. Frezy i piły są ostrzone i serwisowane w oddziale Leitza w Opolu.

Ponadto, w lakierni, zapewniającej wykończenie premium, wykorzystywane są pompy Wagner. Pompy te multiplikują ciśnienie (nawet 40-krotnie), co powoduje, że rozpylana frakcja tworzy mgiełkę, a jakość naniesienia lakieru jest dużo lepsza od tradycyjnych pistoletów na sprężone powietrze.

Z mojej perspektywy wizyta w zakładzie BIALIC POMAGALSKI była niezwykle wartościowym i inspirującym doświadczeniem, pozwalającym z bliska zobaczyć, jak przemyślane decyzje technologiczne, konsekwencja w doborze parku maszynowego oraz wieloletnie doświadczenie przekładają się na realną jakość i efektywność produkcji. Otwartość Marcina Pomagalskiego na rozmowę, gotowość do dzielenia się wiedzą oraz praktyczne spojrzenie na wykorzystanie nowoczesnych, a jednocześnie sprawdzonych rozwiązań stanowią cenne źródło wiedzy dla całej branży. Serdecznie dziękujemy za możliwość odwiedzenia zakładu, poświęcony czas oraz podzielenie się doświadczeniem, które z pewnością będzie inspiracją i punktem odniesienia dla wielu czytelników.

Reklama


Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Tydzień intensywnych obserwacji technologicznych EWD i kierunków rozwoju europejskiego przemysłu drzewnego

Branżowy wyjazd studyjny PIGPD

Dodane:

/

Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego zorganizowała kolejny wyjazd studyjny poświęcony praktycznemu poznaniu technologii, które obecnie wyznaczają standardy w europejskim tartacznictwie. Szczególne miejsce w programie zajęła niemiecka firma EWD, będąca jednym z najważniejszych producentów systemów trakowych i optymalizacyjnych. Cały tygodniowy program pozwolił uczestnikom obserwować rozwiązania technologiczne zarówno na etapie projektowania maszyn, jak i ich pracy w tartakach różnej wielkości oraz w zakładach produkujących elementy konstrukcyjne i panele CLT.

 

EWD jako punkt odniesienia

Pierwszy dzień rozpoczął się od wizyty w siedzibie EWD w Altötting. Uczestnicy mogli prześledzić proces tworzenia maszyn tartacznych w pełnym cyklu – od koncepcji projektowej, poprzez budowę komponentów, aż po testy technologiczne wykonywane przed finalnym montażem u klienta. Szczególnie widoczna była rola cyfryzacji, która uzupełnia dziś klasyczne podejście do obróbki drewna.
 
W rozmowach z technologami podkreślano rozwój systemów optymalizacji cięcia oraz funkcje predykcji serwisowej, które pozwalają na bieżące monitorowanie obciążeń i planowanie działań utrzymaniowych. Po części technicznej zaplanowano zwiedzanie Altötting, a wieczór zakończyła wspólna kolacja integracyjna.

 

Analiza organizacji pracy

Drugiego dnia uczestnicy odwiedzili tartaki Prehofer Holz i Holz Hahn, które od ponad wieku prowadzą działalność w oparciu o tradycję połączoną z nowoczesnymi inwestycjami. Oba zakłady, o stabilnym przerobie około 100 tysięcy metrów sześciennych rocznie, stanowiły doskonałą okazję do porównania teoretycznych założeń technologii EWD z ich rzeczywistym funkcjonowaniem.
Wizyty pozwoliły zobaczyć współpracę systemów skanujących z liniami sortującymi, sposób organizowania przepływu materiału oraz standardy bezpieczeństwa pracy, które stają się jednym z głównych kryteriów przy wyborze nowych maszyn. Przedsiębiorcy mogli obserwować, jak zaawansowana automatyka wpływa na ograniczenie przestojów, poprawę powtarzalności oraz minimalizację ryzyka dla operatorów.

 

Reklama

Zakłady wyznaczające przyszłość

Trzeciego dnia wyjazdu program koncentrował się na miejscach, które w Europie uchodzą za wzorcowe pod względem innowacyjności i organizacji pracy. W Theurl Assling uczestnicy zobaczyli zakład o przerobie rzędu 550 tysięcy metrów sześciennych rocznie, w którym automatyzacja procesów i integracja danych produkcyjnych z logistyką są podstawą funkcjonowania. Skanery jakości pracujące w czasie rzeczywistym oraz systemy zarządzające przepływem surowca pokazywały, jak nowoczesne tartacznictwo radzi sobie z dużą zmiennością materiału.
 
Następnie grupa odwiedziła zakład Noritec Stall „CLT”, gdzie produkcja paneli cross laminated timber prezentowała pełny obraz technologii stosowanych w nowoczesnym budownictwie drewnianym. Uczestnicy mogli prześledzić cały proces – od przygotowania lameli po finalne formatowanie elementów. W rozmowach zwracano uwagę na znaczenie precyzyjnej tarcicy konstrukcyjnej dla jakości paneli CLT oraz na rosnący globalny popyt na tego typu rozwiązania.

 

„Wszyscy uczestnicy wyjazdu byli bardzo zadowoleni z udziału wyjeździe studyjnym, który okazał się nie tylko inspirujący, ale także doskonały pod względem integracyjnym.”

 

Automatyzacja i nowa koncepcja produkcji

Czwarty dzień poświęcono firmie Springer, która od lat specjalizuje się w złożonych systemach automatyzacji linii tartacznych. Największe zainteresowanie wzbudziła prezentacja koncepcji Sawbox – kompaktowego modułu tnącego dedykowanego zakładom o średniej wydajności, które chcą modernizować produkcję bez konieczności rozbudowy całych hal.
Przedsiębiorcy mieli okazję porównać tę koncepcję z klasycznymi rozwiązaniami trakowymi stosowanymi przez EWD i ocenić różnice w podejściu technologicznym. Po części merytorycznej uczestnicy przenieśli się do Wiednia, gdzie wieczór spędzono w otoczeniu świątecznej atmosfery miasta, a nocleg zaplanowano w drewnianym hotelu HoHo, będącym przykładem możliwości współczesnego budownictwa drewnianego.

 

Reklama

Rozmowy z Austriacką Izbą Drzewną

Ostatni dzień wyjazdu rozpoczął się wizytą w Kirnbauer Holz – zakładzie, który łączy wielopokoleniowe doświadczenie z konsekwentną modernizacją parku maszynowego. Uczestnicy mogli zapoznać się z organizacją produkcji tarcicy i drewna konstrukcyjnego, a także z podejściem zakładu do wykorzystania zróżnicowanego jakościowo surowca.
 
Najważniejszym elementem tego dnia okazało się spotkanie z Dieterem Lechnerem z Austriackiej Izby Drzewnej. Rozmowy dotyczyły bieżącej sytuacji branży w Polsce i Austrii, europejskich regulacji dotyczących sektora leśno-drzewnego – w tym EUDR – oraz współpracy instytucjonalnej w ramach Deklaracji Praskiej. Wymiana doświadczeń pokazała, że kluczowe wyzwania dotyczą dziś nie tylko technologii, lecz również ram prawnych i strategicznego podejścia do surowca.

 

Europejskie inspiracje i wnioski

Całość wyjazdu studyjnego potwierdziła, jak ważną rolę pełni regularne konfrontowanie wiedzy z praktyką europejskich liderów. Uczestnicy otrzymali możliwość obserwacji pełnego spektrum technologii – od projektowania maszyn EWD, przez pracę tartaków średniej i dużej skali, aż po zaawansowaną produkcję CLT.

 
Wyjazd przyniósł liczne obserwacje dotyczące organizacji zakładów, planowania inwestycji, automatyzacji procesów i możliwości zwiększania efektywności. Utwierdził także przedsiębiorców w przekonaniu, że działania PIGPD to nie tylko reprezentowanie branży, lecz także aktywne tworzenie przestrzeni dla jej rozwoju poprzez dostęp do wiedzy, wymianę doświadczeń oraz kontakt z najlepszymi praktykami europejskimi.

Reklama


Czytaj dalej

Popularne